W meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej Ajax Amsterdam pokonał Steauę Bukareszt 2:0. Obie bramki były dziełem graczy z formacji obronnej zespołu Franka de Boera – Tobiego Alderweirelda i Ricardo van Rhijna. Rumuńska drużyna nie była w stanie przeciwstawić się szybko i skutecznie grającym Holendrom. Łukasz Szukała całe widowisko oglądał z perspektywy ławki rezerwowych.
Pierwsze minuty meczu rozgrywanego na szczelnie wypełnionej Amsterdam Arena należały do gospodarzy. Jednak pierwszy strzał tego spotkania oddali Rumuni. W 4. minucie po składnej akcji do strzału z kilkunastu metrów złożył się Chipciu, ale jego uderzenie zostało skutecznie zablokowane. Gospodarze mogli odpowiedzieć cztery minuty później. Lewym skrzydłem przebił się Sightorsson, ale jego podania nie zdołał wykończyć Cuenca – Hiszpanowi wypożyczonemu z Barcelony zabrakło naprawdę niewiele.

Piłkarze holenderskiej drużyny długo rozgrywali piłkę, często grając na jeden kontakt. Nic jednak to nie dawało, ponieważ gdy dochodzili do 30. metra przed bramką Steauy, nie mieli zupełnie pomysłu na rozmontowanie szczelnej rumuńskiej defensywy. Udało się to dopiero po 20 minutach gry. Znajdujący się tuż przed polem bramkowym Sigthorsson otrzymał podanie od Fischera, mając na plecach stopera, efektownie się odwrócił i oddał strzał w kierunku bliższego słupka. Tatarusanu nie dał się jednak zaskoczyć i sparował piłkę na aut. Rumuński golkiper popisał się dużym refleksem.
Podopieczni Franka de Boera dopięli swego w 28. minucie. Z prawej strony boiska rzut wolny wykonywał Eriksen. Duńczyk posłał ostre dośrodkowanie na krótki słupek, a tam idealnie znalazł się Alderweireld i precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik spotkania. Bramkarz Steauy tym razem nie miał nic do powiedzenia. Goście mogli się odgryźć po kolejnych siedmiu minutach, jednak zabrakło im skuteczności w polu karnym Ajaksu. W dobrej sytuacji znalazł się Chipciu, który nie zdołał przechytrzyć dobrze interweniującego Vermeera.
Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należała do gospodarzy. Piłkarze z Amsterdam Arena powinni schodzić z przynajmniej dwubramkowym prowadzeniem, ale bardzo dobrze w bramce Steauy spisywał się Tatarusanu. Młodzi podopieczni de Boera przeważali w każdym aspekcie i kwestią czasu wydawały się kolejne gole.
Druga odsłona spotkania w Amsterdamie rozpoczęła się od zmiany. Przy jednej z interwencji Vermeer doznał kontuzji i nie dał rady kontynuować gry. Jego miejsce między słupkami Ajaksu zajął 24-letni Jasper Cillessen. Niecałe cztery minuty po wznowieniu meczu gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie. Skutecznością wykazał kolejny gracz formacji defensywnej – van Rhijn. Boczny obrońca na szybkości wszedł w pole karne, otrzymując podanie zwrotne od de Jonga, i płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Rumuni otrzymali drugi cios i byli bliscy upadku na deski.











