Pomimo rozczarowującej postawy Atletico w tym sezonie (odpadnięcie obrońcy trofeum już po fazie grupowej Ligi Europejskiej, 7. miejsce w lidze), jest jeden pozytyw w drużynie Quique Sanchez Floresa. Jest nim Sergio Aguero, który jest na najlepszej drodze do rozegrania swojego najlepszego sezonu w karierze.
Dwa gole strzelone w niedzielę w meczu przeciwko Levante były golami numer 22. i 23. strzelonymi w tym sezonie dla Atletico przez Argentyńczyka, a łącznie były to gole numer 96. i 97. dla klubu z Madrytu. Jak zapewnia sam zawodnik, jeszcze w tym sezonie postara się pobić magiczną trzycyfrową barierę. Jeśli uda mu się ta sztuka, będzie to oznaczać, że prawdopodobnie zanotuje swój najlepszy sezon w karierze. Dotychczas najwięcej goli zdobył on w sezonie 2007/2008, kiedy to 19-letni wówczas zawodnik strzelił dla „Los Rojiblancos” w 50 występach aż 27 goli (19 w lidze, 2 w Pucharze Króla i 6 w Pucharze UEFA).
Obecnie, pięć kolejek przed zakończeniem sezonu, Argentyńczyk ma na swoim koncie 23 gole (16 w lidze, 3 w Pucharze Króla, 3 w Lidze Europejskiej i 1 w Superpucharze Europy), zatem szansa na pobicie swojego rekordu nie jest mała, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę fantastyczną formę zawodnika. Strzelał on gole w sześciu kolejnych meczach, trafiając do siatki rywali osiem razy i przegonił on jednym trafieniem Diego Forlana w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii klubu z Madrytu. Zważywszy na dużo gorszą formę Urugwajczyka, który wchodzi tylko na końcówki spotkań (lub w ogóle), odzyskanie 10. pozycji w klasyfikacji przez Forlana jest na razie nieosiągalne. Dużo bardziej odległym celem jest zastąpienie na pozycji najlepszego strzelca w historii klubu z Vicente Calderon, Adriana Escudero.
Adrian Escudero Garcia przez trzynaście sezonów (1945-1958) reprezentował barwy Atletico, był to jego pierwszy i zarazem ostatni klub w karierze. Przez kilkanaście lat uzbierał imponujący dorobek strzelecki, zdobył dla swojego klubu łącznie 167 goli (150 w Primera Division oraz 17 w Copa del Rey). Poprowadził także swój ukochany zespół do dwukrotnego triumfu w lidze, zdobywając w sezonach 1949/1950 i 1950/1951 mistrzostwo Hiszpanii, dlatego też jego śmierć w marcu tego roku była smutnym wydarzeniem nie tylko dla klubu z Madrytu, ale i całej hiszpańskiej piłki. Jego wyczyn pragnie jednak poprawić Aguero, który jest na najlepszej drodze ku temu. Dotychczas swój strzelecki dorobek ustanowił w zaledwie pięć sezonów, tylko w debiutanckim sezonie zdobył mniej niż dwadzieścia goli, jednak warto podkreślić, że miał wtedy zaledwie 18 lat i większą część spotkań rozpoczynał na ławce rezerwowych.
To, co jest warte podkreślenia, to fakt, jak niezbędny ten zawodnik jest dla Atletico. W tym sezonie jego gole to aż 29,6% wszystkich strzelonych bramek przez drużynę i jest to najwyższy wskaźnik w historii (16,6% w 2006/2007, 24,1% w 2007/2008, 22,3% w 2008/2009, 22,4% w ostatnim sezonie). Aguero skończy w czerwcu dopiero 23 lata, zatem jeśli doda się do tego słowa Argentyńczyka ze stycznia 2009 roku, kiedy poinformował on, że zamierza zostać w Atletico do końca kariery, możemy być świadkami rekordu, do którego przez dekady nie zbliży się żaden inny gracz „Los Rojiblancos”. Formę Aguero zauważył także selekcjoner Argentyny, Sergio Batista, który spotkał się wczoraj z napastnikiem i poinformował go, że liczy na niego w zbliżającym się turnieju Copa de America.










