Dobre drużyny charakteryzuje to, że nawet jak im nie idzie, to potrafią wygrać spotkanie. Manchester United wyglądał długimi momentami gorzej od „Rossonerich”, lecz jedna skuteczna akcja pozwoliła mu wyjść na prowadzenie. AC Milan z kolei, mający problem z kontuzjami, zaprezentował się z dobrej strony. W doliczonym czasie gry Simon Kjaer doprowadził do zasłużonego remisu.
Ole Gunnar Solskjaer miał wyczucie, wprowadzając strzelca bramki, Amado Diallo, za bardzo słabego Anthonego Martiala. Milan natomiast wykazał się walecznością, wyrównując w końcowych minutach spotkania. Rewanż pozostaje sprawą otwartą, lecz to Manchester United musi na San Siro strzelić bramkę.
Manchester United bez Cavaniego
Obie drużyny przystępowały do dzisiejszego meczu bez kilku kluczowych zawodników. „Czerwone Diabły” nie mogły skorzystać z usług między innymi Edinsona Cavaniego, Paula Pogby, Marcusa Rashforda czy Davida de Gei, któremu urodziło się pierwsze dziecko. Ole Gunnar Solskjaer zapewniał jednak, że jego drużyna czuje się mocna. – Jesteśmy w dobrej formie. Po zwycięstwie w niedzielę 2:0 nad Manchesterem City morale i pewność siebie zdecydowanie wzrosły – oczywiście nie możemy się doczekać kolejnego spotkania. To wielki mecz i wspaniały klub, przeciwko któremu gramy. Ma tradycję, historię, jakość, klasę. To zawsze był klub, z którym mieliśmy dobre relacje – mówił na konferencji przedmeczowej szkoleniowiec gospodarzy.
Kibice z czerwonej części Manchesteru mają powody do zadowolenia. „Czerwone Diabły” zajmują drugie miejsce w Premier League, a wspomniane zwycięstwo nad „The Citizens” pozwoliło im utrzymać tę lokatę. Za ich plecami jednakże czyha Leicester, które ma tylko jeden punkt mniej.
Milan przetrzebiony kontuzjami
O ile Manchester United może mówić o sporych osłabieniach, tak Milan ma prawo mówić, że przyjechał do Anglii w prawie rezerwowym składzie. Z urazem bowiem zmaga się sześciu zawodników, z czego pięciu typowanych byłoby do pierwszego składu (Bennacer, Ibrahimović, Mandżukić, Calhanoglu, Rebić). Oprócz tego nie zobaczyliśmy dzisiaj Theo Hernandeza oraz Alessio Romagnolego. Sytuacja kadrowa „Rossonerich” wyglądała więc dramatycznie.











