Eric Abidal otrzymał od Guardioli pozwolenie na opuszczenie sobotniej sesji treningowej oraz meczu przeciwko Atletico Madryt. Powodem absencji francuskiego defensora są problemy rodzinne.
Obrońca Barcelony poprosił trenera „Dumy Katalonii” o pozwolenie na opuszczenie drużyny, ponieważ jego dziadek jest w bardzo złej kondycji zdrowotnej. Guardiola długo się nad decyzją nie zastanawiał, tylko niemal od razu pozwolił Francuzowi wyjechać do swojego kraju.
Abidal był w ostatnim czasie ważną postacią w drużynie. Wobec kontuzji Carlesa Puyola, to właśnie Francuz go zastąpił na pozycji środkowego obrońcy. Gdy Hiszpan wrócił do pełnej dyspozycji, Abidal zastąpił Maxwella na lewej stronie bloku defensywnego. I chociaż francuski obrońca był w ostatnich spotkaniach bardzo rozkojarzony i zebrał za te mecze bardzo słabe oceny, był pewnym punktem w układance Guardioli.
Już dzisiaj Barcelona zmierzy się na Vicente Calderon z Atletico Madryt. Na tym stadionie nie wiedzie się „Barcy” najlepiej. Ostatnie trzy ligowe spotkania Atletico z Barceloną na Calderon zakończyły się zwycięstwami gospodarzy. Po wspaniałym spotkaniu z Panathinaikosem kibice Barcelony mają nadzieję na przełamanie złej passy. Na szczęście dla Katalończyków, Abidal jest jedynym zawodnikiem Barcelony, który nie będzie mógł zagrać w dzisiejszym spotkaniu. Po stronie gospodarzy pod znakiem zapytania stoi występ Kuna Aguero.










