Dwóch zawodników hiszpańskiej Barcelony, Eric Abidal i Yaya Toure, przeszło badania lekarskie, które wykazały obecność wirusa A/H1N1 w ich organizmach. Choroba wyklucza ich co najmniej na jedno ligowe spotkanie.

Testy potwierdził zarówno sztab lekarski reprezentacji Francji, jak i Barcelony. Abidal i Toure są zarażeni wirusem, a w obawie o bezpieczeństwo pozostałych zawodników zostali odizolowani od reszty zespołu i poddani opiece specjalistów.
– Wiedzieliśmy, że bardzo dużo ludzi choruje. Pozwoliliśmy na wyjazd zawodników na własne ryzyko, żałujemy, ale to był ich wybór. Teraz, gdy wrócili musieliśmy ich odizolować, oczywiście wszystko w obawie o rozprzestrzenienie się wirusa – przyznał Pep Guardiola.
– Nigdy nie jest dobry moment na coś takiego. To prawda, mamy ważne mecze, ale na razie to wirus jest priorytetem – dodał po chwili.
Światowa Organizacja Zdrowia podała informację, że w piątek wirus grypy A/H1N1 rozprzestrzenił się na wschodzie Europy i Azji. Do dziś odnotowano co najmniej 6770 zgonów na całym świecie.











