Francuski obrońca wrócił wczoraj na boisko po trzynastu miesiącach przerwy, zastępując Gerarda Pique w drugiej połowie meczu z Mallorcą. Abidal podkreślił, że dużą zasługę w jego powrocie ma kuzyn, który wspierał go w czasie walki z chorobą nowotworową.
Francuz po zakończeniu spotkania spacerował w specjalnej koszulce, na której miał napisane podziękowania dla kuzyna. Później podczas wywiadu jeszcze raz wyraził dla niego wdzięczność. – Dziękuję mojemu kuzynowi, bez którego nie byłoby mnie tutaj. Składam także podziękowania dla moich przyjaciół i fanów, którzy wspierali mnie podczas pobytu w szpitalu.
Obrońca nie ukrywał radości z faktu, że wrócił na boisko po tak długiej przerwie. – To był dla mnie magiczny wieczór. Po roku przerwy wróciłem na boisko. To niesamowita wiadomość.
Abidal na zakończenie skierował słowa do tych, którzy jeszcze walczą z chorobami nowotworowymi, życzył im sił i wytrwałości. – Musicie mieć nadzieję i walczyć do końca. Zawsze jest nadzieja, że Bóg wam pomoże oraz znajdą się ludzie, którzy okażą wam potrzebne wsparcie.










