W trakcie poprzedniego sezonu wydawało się, że transfer Abdoulaye’a Doucouré’a do jednego z czołowych klubów Europy pozostaje tylko kwestią czasu. Druga udana kampania z rzędu w wykonaniu Francuza przyciągnęła wielu zainteresowanych pozyskaniem gracza Watfordu. Mimo licznych medialnych spekulacji do transferu nie doszło. Abdoulaye Doucouré został na Vicarage Road, notując jednak najgorszy start sezonu w historii występów w zespole „The Hornets”.
Po udanym występie Watfordu przeciwko Liverpoolowi na inaugurację kampanii 2017/2018 brytyjskie media doceniły przede wszystkim postawę Abdoulaye’a Doucouré’a. O francuskim zawodniku w ciągu kilku tygodni zrobiło się głośno. Tym bardziej że w kolejnych ligowych spotkaniach gracz Watfordu notował następne trafienia i zachwycał łączeniem zadań obronnych z ofensywnymi. Świetny start sezonu w wykonaniu piłkarza sprawił, że Abdoulaye Doucouré stał się zawodnikiem, od którego Marco Silva rozpoczynał układanie pierwszej jedenastki.
W kolejnych miesiącach Francuz tylko potwierdzał olbrzymi potencjał i wysokie umiejętności. W trakcie całej kampanii imponował dalekimi przerzutami oraz przeglądem pola, dzięki czemu szybko rozpoczynał akcje zaczepne Watfordu. Ostatecznie zespół z Vicarage Road uplasował się w drugiej części tabeli Premier League. Niewątpliwym pozytywem była jednak dyspozycja Abdoulaye’a Doucouré’a. Francuz wyrósł na lidera drugiej linii „The Hornets”, który miał niebawem poprowadzić Watford do jednego z najbardziej udanych sezonów w historii klubu.
Abdoulaye Doucouré – podpora Watfordu
Kolejny sezon zespół z Vicarage Road rozpoczął rewelacyjnie. Pod przewodnictwem nowego szkoleniowca, Javiego Gracii, Watford odniósł cztery zwycięstwa z rzędu, zadomawiając się w czołówce tabeli. Nadal imponował Abdoulaye Doucouré, który świetnie dyrygował drugą linią „The Hornets”. Potwierdzając, że poprzednia kampania nie była jedynie jednorazowym przebłyskiem, co spotkało się z uznaniem mediów i zainteresowaniem lepszych klubów.
Występy Francuza zaczęło bacznie obserwować coraz większe grono zainteresowanych potencjalnym transferem. Media co chwila łączyły zawodnika z kolejnymi czołowymi klubami Europy. Sam Abdoulaye Doucouré nie ukrywał natomiast chęci dołączenia do zespołu rywalizującego w Lidze Mistrzów.
– Tak, myślę, że opuszczę Watford. Klub zdaje sobie sprawę z moich ambicji i chce mi pomóc przejść na wyższy poziom. Jeśli tak się nie stanie tej zimy, przyjrzymy się możliwościom latem. Najważniejszą rzeczą dla mnie jest ciągłe doskonalenie, więc oczywiście dzięki moim dobrym występom będę mógł dołączyć do klubu grającego w europejskich rozgrywkach – mówił w styczniu w rozmowie z francuską telewizją Canal+ Abdoulaye Doucouré.
Po deklaracji zawodnika w brytyjskich mediach ruszyła lawina spekulacji. Zainteresowane potencjalnym transferem miało być PSG. Z racji, że piłkarz nie wykluczył również kierunku włoskiego, w kontekście transakcji wymieniano kilka zespołów z Serie A. Przebieg wydarzeń bacznie miały obserwować także czołowe kluby Premier League. Tym bardziej że według opinii ekspertów Abdoulaye Doucouré z powodzeniem mógł grać w każdej z czołowych drużyn angielskiej ekstraklasy.











