
Mistrz drugiej ligi z Estoril i Fulham oraz mistrz Grecji z Olympiakosem; od czerwca 2026 roku trener Benfiki.
Marco Alexandre Saraiva da Silva urodził się 12 lipca 1977 roku w Lizbonie, a dorastał w Almadzie, po drugiej stronie Tagu. Na początku lat dziewięćdziesiątych razem z dwoma najlepszymi kolegami, obaj mieli na imię Ricardo, jeździł promem do Lizbony na mecze Benfiki. Mieli jedną legitymację członkowską na trzech: wchodził jeden, wchodził na balkon i rzucał kartę, przymocowaną klamerką do bielizny, temu, który czekał jeszcze przed bramkami.
Zaczynał w Cova da Piedade, potem trafił do juniorów Belenenses. Jako prawy obrońca grał na niższych szczeblach: w Atlético, Trofense, Campomaiorense, Rio Ave, rezerwach Bragi, Salgueiros i Odivelas, a ostatnie sześć sezonów w Estoril. Karierę skończył w 2011 roku, mając 33 lata, po nawracających kontuzjach kolana. Kolega z Estoril, João Coimbra, opowiadał, że gdy Silva nie mógł grać w środę, trener poprosił go o obserwację najbliższego rywala, Gil Vicente. Wrócił z raportem tak szczegółowym, że szkoleniowiec nigdy nie widział takiego od piłkarza.
Najpierw został dyrektorem sportowym Estoril i sprowadził m.in. Licę, Gonçalo Santosa, dziś swojego asystenta, i Diogo Amado. We wrześniu 2011 roku prezes Tiago Ribeiro powierzył mu zespół, który w drugiej lidze po pięciu kolejkach był przedostatni, po zwolnieniu Brazylijczyka Vinícius Eutrópio. Trzy miesiące później Estoril prowadził w tabeli, a sezon 2011/2012 zakończył jako mistrz drugiej ligi z awansem do ekstraklasy. W sezonie 2012/2013 był piąty, co dało pierwszy w historii klubu awans do Ligi Europy, a w kolejnym czwarty. W grupie Ligi Europy 2013/2014 Estoril zagrało z Sevillą i Freiburgiem, a w lutym 2014 roku wygrało 1:0 na Dragão, odbierając Porto pierwszą od 2008 roku porażkę u siebie. Wcześniej, w grudniu 2012 roku, Silva był jednym z pięciu trenerów ekstraklasy bez wymaganej licencji czwartego stopnia, bo federacja od dwóch lat nie organizowała kursów. Mówił, że jeśli to się nie zmieni, trenerzy będą musieli robić kursy za granicą, a w 2013 roku uczęszczał już na kurs IV stopnia. Medal mistrzowski zaniósł osobiście do kibiców, a ich sektor nosi dziś jego imię. W Estoril poznał też Mário Branco, wtedy dyrektora sportowego, który dziś znów pracuje z nim w Benfice. Biograf Silvy, João Rocha, streszcza jego karierę tak: w każdym z klubów zostawiał lepsze, niż zastał.
W maju 2014 roku przejął Sporting Lizbona. Pod rządami prezesa Bruno de Carvalho relacje były burzliwe: według przyjaciela trenera zarząd naciskał, by w Pucharze Ligi nie wystawiać najlepszych zawodników. Sporting skończył ligę na trzecim miejscu, ale wygrał Puchar Portugalii po rzutach karnych z Bragą, pierwsze trofeum klubu od siedmiu lat. 4 czerwca 2015 roku, dzień przed ogłoszeniem Jorge Jesusa, klub zwolnił Silvę dyscyplinarnie. Wśród powodów podawano m.in. brak garnituru w meczu pucharowym i zarzut przywłaszczenia sprzętu sportowego. Przyjaciel podsumował sprawę słowami: „trener przeciw prezesowi”. Pomocnik Jefferson mówił o nim jako o „fenomenalnym” człowieku, który zawsze był w porządku wobec zawodników.
W lipcu 2015 roku trafił do greckiego Olympiakosu. Zespół zapewnił sobie tytuł już w lutym, wygrywając rekordowo siedemnaście ligowych meczów z rzędu, a w Lidze Mistrzów wygrał 3:2 na Emirates z Arsenalem. Grecy nazwali go „New Special One”. Po niecałym roku, w czerwcu 2016 roku, sam złożył rezygnację. Grecka prasa pisała, że od dawna uważał, że zarząd ignoruje jego sugestie transferowe i że dowiaduje się o wydarzeniach w klubie jako ostatni.
W styczniu 2017 roku przejął Hull City, ostatni w Premier League, i nie uchronił go przed spadkiem. Angielscy komentatorzy krytykowali to zatrudnienie, uznając grecki sukces za nieistotny w Premier League, a Silva nie kupił żadnego zawodnika, bo pracował tylko z istniejącą kadrą. Mimo spadku jego praca zrobiła wrażenie. Od lata prowadził Watford, który po dobrym początku sezonu 2017/2018 był w czołówce. Gdy Everton zainteresował się Silvą po zwolnieniu Ronalda Koemana, Watford odrzucił ofertę, a po serii jednego zwycięstwa w jedenastu meczach klub w styczniu 2018 roku zwolnił trenera, publicznie obwiniając Everton za „znaczące pogorszenie koncentracji i wyników”. Gdy Sam Allardyce, który objął Everton, mówił, że jego dorobek nie ma porównania z dorobkiem Silvy, bo ten spadł z Hull, Portugalczyk poradził dziennikarzom: niech sprawdzą, co Allardyce robił w jego wieku. W maju 2018 roku sam został trenerem Evertonu. W pierwszym sezonie dał mu ósme miejsce, w drugim, po ośmiu porażkach w jedenastu meczach i wysokiej przegranej 2:5 w derbach z Liverpoolem na Anfield, został zwolniony 5 grudnia 2019 roku.
Po półtorarocznej przerwie, w lipcu 2021 roku, objął spadkowicza Fulham, który przez lata przeskakiwał z Championship do Premier League i z powrotem. Silva zatrzymał ten cykl. Fulham wygrało Championship 2021/2022, zdobywając 106 goli, a Aleksandar Mitrović strzelił 43. Potem klub pod jego wodzą utrzymał się w Premier League po raz pierwszy od dekady, zajął dziesiąte miejsce, w kolejnych sezonach trzynaste i jedenaste, w sezonie 2024/2025 z rekordową w historii liczbą punktów w Premier League, i dwukrotnie dotarł do ćwierćfinału Pucharu Anglii oraz do półfinału Pucharu Ligi. Z klubem pożegnał się po pięciu latach, odmawiając przedłużenia umowy. Kibice pożegnali go trzydniowym świętem na Craven Cottage.
12 czerwca 2026 roku Benfica przedstawiła go jako następcę José Mourinho, który odszedł do Realu Madryt. Dla klubu, który ostatnie mistrzostwo wygrał w 2023 roku, był szóstym trenerem od 2021 roku. Był to dla niego trzeci kontakt z Benfiką, a Porto zgłosiło się kiedyś jeszcze przed Anselmim i usłyszało odmowę.
W Benfice trenuje Jakuba Kamińskiego, pozyskanego latem 2026 roku z 1. FC Köln. Początek Polaka był trudny: po dwóch występach w pierwszym składzie w eliminacjach Ligi Europy z St. Gallen w lipcu do połowy września nie zagrał ani razu od pierwszej minuty, a w pierwszych sześciu kolejkach ligi zagrał raz, wchodząc za kontuzjowanego prawego obrońcę. Szansę dostał w wyjazdowym meczu Ligi Europy z AC Milan 16 września 2026 roku, który Benfica wygrała 2:0. Silva, zmuszony napiętym kalendarzem, zmienił wtedy znaczną część jedenastki i dał szansę mniej używanym graczom. Kamiński strzelił gola i asystował przy trafieniu Lukebakio, a Silva po meczu powiedział, że Polak „rozegrał świetny mecz pod względem taktycznym” i że „początek jego drogi nie był łatwy”. Dodał, że to skrzydłowy, który w razie potrzeby może grać w ustawieniu z pięcioma obrońcami, a w meczach w otwartej przestrzeni ma potencjał, który warto wykorzystać. Kamiński przyznał, że musiał poprawić się fizycznie, a sam Milan nazwał historycznym zwycięstwem, bo Benfica nigdy wcześniej go nie pokonała.
Przez całą karierę w Anglii Silva stawiał na 4-2-3-1 i do dziś jest to jego najczęstsza struktura. Jego zespoły nie dążą do przewagi w posiadaniu piłki, w pierwszych sześciu sezonach Premier League miały jej około połowy, ale konsekwentnie posuwają ją do przodu: w sezonach 2023/2024 i 2024/2025 tylko Liverpool wykonał więcej podań progresywnych niż Fulham. Środkowi obrońcy rozchodzą się szeroko, a bramkarz wchodzi między nich, ale zespół potrafi też zagrać prosto do linii ataku. Napastnik, w Fulham Mitrović, Jiménez, Muniz czy Carlos Vinícius, cofa się po piłkę, a dziesiątka zamienia się z nim miejscem. Gdy rywal się cofa, Fulham przechodzi na krótkie podania i wymianę miejsc na skrzydłach. Siłą Fulham były boki: na rozgrzewkach bramkarz, stoperzy i defensywny pomocnik ćwiczyli podania do bocznych obrońców, a następnie dośrodkowania, w sezonie 2022/2023 tylko Liverpool wykonał więcej dośrodkowań w pole karne. Guardian opisywał jego drużyny jako waleczne i cwane. W sezonie 2024/2025 zmiennicy Fulham mieli najwięcej udziałów przy golach w całej lidze.
W Benfice Silva chce grać „dominująco”. W sezonie 2026/2027 drużyna gra najczęściej 4-2-3-1, rzadziej 4-1-3-2. Trener mówił, że zespół ma lubić silny atak pozycyjny, a w defensywie wszyscy mają pracować w ramach wspólnej idei.
Silva lubi napięcie na treningach. Troy Deeney wspominał z Watfordu, że trener chciał „realizmu z dnia meczowego” i drobnymi prowokacjami podnosił intensywność: gdy klub kupił Andre Graya, rzucił do niego: „Troy, nie wiem, czy za nim nadążysz”, i odszedł. W Fulham zaufał zawodnikom, którzy wywalczyli awans: w pierwszych meczach Premier League grało dziewięciu z nich. Do Mitrovicia, który za poprzedniego trenera był w niełasce, zadzwonił na wakacje, jeszcze przed oficjalnym podpisaniem umowy, by przedstawić plan i oczekiwania. Autor jego biografii, wydanej we wrześniu 2026 roku, zebrał ponad dwadzieścia wypowiedzi dawnych kolegów i piłkarzy. Wspólny mianownik to przywództwo, zdolność do pracy i wiedza taktyczna. Miguel Rosa, dawny kolega z Estoril, opisuje go jako spokojnego trenera, który nie krzyczy i nie poniża zawodników, nawet gdy musi ich skrytykować, a z tą cechą kojarzy go z Rubenem Amorimem. Rosa zauważa też, że w Anglii Silva nie pracował w klubach, od których oczekiwano tytułów, co ułatwiało mu spokój w pracy.
„Aby wygrywać w Portugalii, drogą musi być tożsamość dominująca.” (konferencja prezentacyjna w Benfice, czerwiec 2026)
„To największe wyzwanie w mojej karierze: ze względu na ten moment kariery, na moment, który przeżywa Benfica, i na jej rozmiar.” (konferencja prezentacyjna w Benfice, czerwiec 2026)
18
meczów
2,44
punktu na mecz
14
zwycięstw · 2 remisy, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2026Primeira Liga | Primeira Liga | 18 | 14-2-2 | 2,44 | |
| 2021–2026Premier League | Premier League | 127 | 48-30-49 | 1,37 | |
| 2018–2019Premier League | Premier League | 57 | 23-12-22 | 1,42 | |
| 2017–2018Premier League | Premier League | 22 | 7-4-11 | 1,14 | |
| 2017Premier League | Premier League | 18 | 7-3-8 | 1,33 | |
| 2015–2016 |





