Festiwal goli obejrzeli dzisiejszego wieczora fani, którzy przybyli na kataloński stadion, żeby zobaczyć spotkanie 1/16 finału Copa del Rey. Gospodarze trafili do siatki ekipy z L’Hospitalet de Llobregat aż dziewięć razy. Raz Craviotto pokonali Pedro, Andres Iniesta i Xavi. Dublety skompletowali natomiast Thiago, Cristian Tello oraz Isaac Cuenca.
Jednobramkowa przewaga wypracowana w pierwszym meczu nie pozwoliła Guardioli na wystawienie drugiego składu. Jedynym graczem drużyny rezerw, który rozpoczął starcie w wyjściowej jedenastce, był Isaac Cuenca. Kilku innych zasiadło na ławce, by obserwować rozwój boiskowych wydarzeń. Paru podstawowych graczy, na czele z Leo Messim, dostało już wolne i rozjechało się do domów na święta. Pozostali tylko Hiszpanie i Meksykanin Jonathan dos Santos. Szkoleniowiec Barcelony postawił na ustawienie 3-4-3, a w skład formacji defensywnej po raz pierwszy od dawna weszli sami nominalni stoperzy.

Pojedynek na Camp Nou rozpoczął się od niespiesznych ataków pozycyjnych „Azulgrany”. W 5. minucie w polu karnym nieźle podawał Isaac Cuenca, ale do piłki nie doszedł Pedro i akcja spaliła na panewce. Niecałe dwie minuty później gracze L’Hospitaletu spróbowali przemieścić się pod bramkę Pinto, czego efektem był wykonywany przez Angela Sancheza rzut wolny, po którym niecelnie głową uderzał David Prats. W 10. minucie w obrębie „szesnastki” przewracany był szarżujący Cuenca. Mimo protestów gości sędzia był nieubłagany i wskazał na wapno. Z rzutu karnego bramkarza bez problemów pokonał Pedro. Jak nietrudno się domyślić, „Barca” dominowała na placu gry, praktycznie nie oddając futbolówki „L’Hospi”. W 19. minucie piłka po raz drugi wpadła do siatki bramki strzeżonej przez Craviotto, po tym jak gracze „Dumy Katalonii” fantastycznie rozmontowali defensywę przyjezdnych. Znakomitym podaniem do Cesca popisał się Xavi, były zawodnik Arsenalu odegrał do Iniesty, który podwyższył prowadzenie katalońskiej ekipy.
Na tym się jednak strzelanie podopiecznych Pepa Guardioli nie skończyło – w 23. minucie błąd popełnił Lucas Viale, piłkę odebrał mu Thiago i bez skrupułów zdobył trzecią bramkę dla Barcelony. Po niecałej półgodzinie gry kontuzji nabawił się Iniesta, którego chwilę później z konieczności zmienił 19-letni Sergi Roberto. Tymczasem „Blaugrana” nadal usypiała obronę L’Hospitaletu, aby w odpowiednim momencie przyspieszyć i strzelić kolejnego gola. Niezwykle blisko było w 33. minucie, lecz piłkę w ostatnim momencie wybił Castano. Czwartym piłkarzem, który tego wieczora wpisał się na listę strzelców, był Xavi. Tym razem asystował Cesc Fabregas. W nagrodę za trafienie do siatki kataloński rozgrywający w 39. minucie opuścił plac gry, a w jego miejsce na murawie zameldował się Cristian Tello. Zmiennik okazał się wcale nie gorszy od Xaviego – po kontrataku ośmieszył przeciwników, zapewniając Barcelonie manitę do przerwy.











