Już od dłuższego czasu mówiło się, że Willian nie przedłuży kontraktu z „The Blues”. Kończy się jego siedmioletnia przygoda z Chelsea, jednak nie z Londynem. Gdyż Brazylijczyk podpisał nowy kontrakt z lokalnym rywalem – Arsenalem Londyn. Po nieudanym sezonie ekipa Mikela Artety chce wrócić na europejskie salony, a Willian ma w tym pomóc. Na pewno skrzydłowy wprowadzi dużo jakości w grze Arsenalu.
Willian przechodzi do Arsenalu na zasadzie wolnego transferu, czyli tak naprawdę za darmo. Jest to spowodowane kończącym się kontraktem skrzydłowego. Trzeba więc docenić i podkreślić fakt, że Arsenal wyciągnął zawodnika takiej klasy za grosze, a na dodatek nic nie zapłacił rywalowi zza miedzy. Willian za przysłowiowe „frytki” grać jednak nie będzie. Według „Daily Mail” piłkarz będzie zarabiał 220 tysięcy funtów tygodniowo.
Warty 35 milionów euro
Willian został kupiony przez Chelsea w 2013 roku z Anży Machaczkała. Warto przypomnieć też fakt, że Brazylijczyk występował w Szachtarze Donieck. Właśnie stamtąd możemy go kojarzyć przed występami na Wyspach. Klub, który miał wskoczyć do światowej czołówki, spadł na samo dno, bo obecnie gra w drugiej lidze rosyjskiej. Marzenia bogatego inwestora o stworzeniu wielkiego klubu spełzły jedynie na kupowaniu za duże pieniądze zawodników. Jak Williana, za którego Rosjanie zapłacili 35 milionów. Przygoda skrzydłowego z rosyjską drużyną zakończyła się już po pół roku, bo wtedy zjawiła się Chelsea.
Roman Abramowicz, swoją drogą także Rosjanin, zdecydował się na zakup Williana. Według portalu transfermarkt Rosyjski inwestor zapłacił za niego również 35 milionów. W podobnym czasie dokładnie rok wcześniej, do klubu przyszedł Eden Hazard z Lille. Za taką samą kwotę. Choć minęło od tego czasu siedem lat, rynek zmienił się diametralnie. Warto, jednak podkreślić, że za Williana nie zapłacono małych pieniędzy. Wydanie 35 milionów euro na Brazylijczyka było w tamtym czasie, piątym najdroższym zakupem w historii Chelsea.
https://twitter.com/chubiei/status/1294231450250690561
Przychodził jako przyszła gwiazda i zawodnik, który miał zrobić różnice. Czy ostatecznie spełnił oczekiwania kibiców? To już sprawa dyskusyjna. Trzeba jednak przytoczyć kilka liczb. Skrzydłowy w koszulce „The Blues” wystąpił 339 razy. Gdy podzielimy występy przez liczbę sezonów, wyjdzie nam, że Brazylijczyk średnio rozgrywał co sezon 48 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Bądź co bądź to robi wrażenie.











