Wczoraj walkę z rakiem przegrał jeden z najbardziej szanowanych piłkarzy w historii hiszpańskiej piłki. „Chus” Pereda, były gracz Barcelony i Realu Madryt, miał 73 lata.

Jesus Pereda, który przez całą karierę znany był pod pseudonimem „Chus”, był jednym z niewielu piłkarzy, którzy z sukcesami występowali zarówno w Realu, jak i Barcelonie. W drużynie „Królewskich” pochodzący z Burgos napastnik rozegrał tylko jeden sezon, ale to właśnie wtedy zdobył dwa z trzech najcenniejszych trofeów w karierze – triumfował w rozgrywkach o Puchar Europy oraz wywalczył mistrzostwo Hiszpanii. Z Madrytu odszedł, gdyż nie był w stanie rywalizować z Di Stefano, Gento i spółką. Po kilkuletniej tułaczce po pierwszoligowych klubach „Chus” odnalazł swoje miejsce na ziemi w Barcelonie. W barwach „Dumy Katalonii” występował przez osiem lat, rozegrał 312 meczów i zdobył 107 bramek, stając się prawdziwym idolem kibiców „Blaugrany”. Największym sukcesem w karierze Peredy było zdobycie mistrzostwa Europy w roku 1964. „Chus” przeszedł do historii dzięki niesamowitej formie w meczu finałowym przeciwko drużynie Związku Radzieckiego – zdobył gola i asystował przy dającym zwycięstwo trafieniu Marcelino. Każdy wie, jak bardzo Hiszpanie uwielbiają Iniestę za gol w finale mundialu – Pereda doświadczył takiego samego uwielbienia, stając się jednym z symboli złotego pokolenia „Ye-ye”.
Karierę napastnika przerwała kontuzja kolana. Kontuzja, która w dzisiejszych czasach zostałaby zaleczona w kilka miesięcy, wtedy oznaczała koniec przygody z zawodowym futbolem. Po zawieszeniu butów na kołku urodzony w prowincji Burgos snajper zajął się pracą trenera, przez wiele lat piastując funkcję szkoleniowca młodszych kategorii wiekowych reprezentacji Hiszpanii i zaliczając króciutki epizod w roli selekcjonera dorosłej kadry aktualnych mistrzów świata.
– Był wielkim graczem, zawsze oddanym reprezentacji Hiszpanii. Przeszedł do historii i nigdy nie zostanie zapomniany – skomentował smutną informację Vicente Del Bosque. W podobnym tonie wypowiedział się kolega „Chusa” z czasów gry w Barcelonie Luis Suarez. – Jestem załamany, odszedł mój wielki przyjaciel. Nie spodziewałem się tak tragicznych wieści. Pięć dni temu z nim rozmawiałem, nie wiem, co powiedzieć. Przeżyłem z nim najwspanialsze momenty w życiu. „Chus” miał wspaniałą karierę zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji.
– To wielka strata. Odszedł wielki gracz i wspaniały człowiek. Zapamiętam go, jako osobę z wielkim poczuciem humoru i dystansem do świata – powiedział Luis Del Sol.
Wszystkie kluby, w których grał „Chus”, złożyły kondolencje rodzinie napastnika i zadeklarowały chęć uczestniczenia w uroczystościach żałobnych.











