Szwedzki gwiazdor PSG, Zlatan Ibrahimović, nie znalazł się w finałowej trójce plebiscytu na najlepszego piłkarza globu. Nie przeszkodziło mu to w wypowiedzeniu się na temat tego, kto najbardziej zasłużył na tę nagrodę, tym razem jednak nie siebie mając na myśli.
Dziennikarze zapytali Ibrahimovicia o to, kto jego zdaniem był najlepszym zawodnikiem mijających 12 miesięcy. Przygotowani na typową dla Zlatana odpowiedź, wymienili go obok trójki faktycznych kandydatów. Swoją wypowiedzią Szwed zaskoczył i rozbawił przedstawicieli mediów. – Zdaję sobie sprawę, że każdy z kandydatów zasłużył na zdobycie Złotej Piłki, jednak moim zdaniem osobą, która najbardziej na nią zasłużyła, jest… Święty Mikołaj – powiedział wyraźnie rozbawiony własnym żartem napastnik PSG.
W dalszej części wywiadu piłkarza zapytano o jego plany na przyszłość. – Wiem, że mógłbym zakończyć karierę w Paryżu. Jednak nie jestem w stanie niczego zadeklarować – zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Nigdy nie mam dość, nigdy też nie jestem do końca zadowolony. Drużyna robi postępy, dokonaliśmy olbrzymiego skoku w ciągu ostatnich miesięcy, jednak musimy pracować dalej. Możliwości mamy ogromne, a co do przyszłości, jestem optymistą – zakończył „Ibracadabra”. O faktycznej sile ekipy z Paryża będziemy mogli przekonać się już w czwartek, kiedy to w towarzyskim starciu podejmie ona walkę z Realem Madryt.










