W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Piast Gliwice podejmował Ruch Chorzów. Goście zwyciężyli 3:1 i jak przyznaje sam trener, trzy punkty były bardzo potrzebne „Niebieskim”.
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Piast Gliwice podejmował Ruch Chorzów. Goście zwyciężyli 3:1 i jak przyznaje sam trener, trzy punkty były bardzo potrzebne „Niebieskim”.
– Cieszę się z tych trzech punktów, bo były nam one bardzo potrzebne. Odnieśliśmy ważne zwycięstwo. Mecz był trudny, a początek zły w naszym wykonaniu. Nie dość, że źle rozpoczęliśmy, to w dodatku dwóch zawodników doznało urazów – powiedział Jacek Zieliński po spotkaniu z „Piastunkami”.
Trener Piasta Gliwice, Marcin Brosz, uważa, że jedną z przyczyn porażki mogą być niewykorzystane sytuacje.

– Chcieliśmy, aby nasi kibice mieli satysfakcję, że wygraliśmy w derbach z Ruchem. Niestety, nie udało się. Goście okazali się lepsi. Były dwa istotne czynniki w tym meczu, które zadecydowały o wyniku. Pierwszy to czerwona kartka, którą został ukarany Cuerda, a drugi to niewykorzystane sytuacje, które mieliśmy w drugiej połowie przy stanie 1:2. Pierwsza połowa układała się po naszej myśli, ale ta czerwona kartka wybiła nas z rytmu. Po stracie dwóch bramek na początku drugiej połowy odzyskaliśmy inicjatywę. Mieliśmy swoje sytuacje. Szkoda tych Wojtka Kędziory i Tomka Podgórskiego. Utrata trzeciego gola pokrzyżowała nam szyki.
Dzięki wygranej Ruch mógł przesunąć się na ósme miejsce, a Piast po porażce znajduje się na dziesiątej pozycji. W następnej kolejce „Niebiescy” zagrają z Lechią Gdańsk, natomiast „Piastunki” podejmą Śląsk Wrocław.











