W szlagierze 32. kolejki I ligi Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała z Zawiszą Bydgoszcz 0:1. Jedynym strzelcem bramki był Jakub Wójcicki, który trafił już w 4. minucie meczu. Dzięki zwycięstwu Zawisza zrównał się punktami z Termaliką. Drużyna Kazimierza Moskala znów straciła punkty i awans do T-Mobile Ekstraklasy jest poważnie zagrożony.

Spotkanie w Niecieczy było absolutnym hitem 32. kolejki I ligi. Mierzyły się ekipy z pierwszego i drugiego miejsca w tabeli, więc o emocje można było być spokojnym. Tak też w istocie było. Lepiej rozpoczęli piłkarze Ryszarda Tarasiewicza, którzy już w 4. minucie strzelili gola. Wójcicki wpadł w pole karne i uderzył obok interweniującego Nowaka. Fatalny początek ewidentnie wpłynął na grę Termaliki, co dało objawiało się w niedokładnych podaniach i zbyt pochopnych decyzjach strzeleckich.

Świetną okazję do zdobycia gola miał Dariusz Pawlusiński, który dostał dokładne podanie ze środka pola, jednak jego strzał zdołał obronić Kaczmarek. Gospodarze nie zamierzali się poddawać. „Słoniki” starały się konstruować groźne akcje, lecz było to niezwykle trudne zadanie ze względu na bardzo dobrze zorganizowaną obronę Zawiszy. W 20. minucie powinno być 2:0. Vahan Gevorgyan świetnie przedarł się pod pole karne, gdzie położył na murawie obrońcę i oddał strzał, który z największym trudem obronił Nowak.

Drużyna Kazimierza Moskala biła głową w mur. Brakowało pomysłu na stworzenie składnej akcji. Bardzo spokojnie grała ekipa z Bydgoszczy. W 40. minucie pierwszej połowy pięknie z rzutu wolnego uderzył w sam górny róg bramki Dariusz Pawlusiński. Kaczmarek końcami palców obronił jednak ten strzał. W pierwszych 45 pięciu minutach gra była bardzo wyrównana. Goście znacznie lepiej rozpoczęli mecz, dzięki czemu mogli później grać spokojniej. Niecieczanie natomiast grali nerwowo i niedokładnie.
W drugiej części gry to Termalica wyszła bardziej zmotywowana. Od pierwszych minut widać było, że Kazimierz Moskal użył w szatni mocnych słów, ponieważ jego piłkarze zaczęli grać tak, jak przyzwyczaili do tego swoich kibiców. Z czasem jednak wszystko powoli wracało do normy. Piłkarze z Niecieczy, co prawda, nadal byli częściej przy piłce, ale znów brakowało dokładności. W 65. minucie fatalny błąd popełnił Jakub Czerwiński, dzięki czemu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Vahan Gevorgyan. Górą jednak w tym pojedynku wyszedł Sebastian Nowak.
Talent bramkarza Termaliki objawił się znów wtedy, kiedy nieodpowiedzialnie zachowali się gospodarze i Masłowski znalazł miejsce, aby huknąć na bramkę Nowaka. Bramkarz gospodarzy nie dał się jednak pokonać. Ostatnie minuty to przewaga Zawiszy. Termalica przez cały mecz nie potrafiła realnie zagrozić bramce Kaczmarczyka i zasłużenie przegrała. Zawisza grał spokojnie, rozważnie i w stu procentach realizowała plan, jaki wyznaczyła sobie przed meczem.
Z Niecieczy Tomasz Weryński/iGol.pl
Zawisza ,,wygrała", ale te zdjęcia!!!! Nie wiem co
wy robicie przecież to są zdjęcia z BYdgoszczy
(1-1) JUŻ WCZEŚNIEJ ZWRACAŁEM WAM UWAGĘ ALE
TERAZ TO PRZESADA!!
Nie mamy fotografów na każdym meczu.
A co ci dadzą te zdjęcia?