Im bliżej końca roku, tym więcej czasu na refleksję i podsumowania. Zastanawiamy się, kto nas zachwycił. Który zawodnik zasługuje na okazały prezent, a któremu należy się rózga. Czy zespół, któremu kibicujemy, spełnił nasze oczekiwania. Staramy się przypomnieć sobie ciekawy mecz czy widowiskowe bramki. Tak powstał ten ranking. Oto lista najbardziej i najmniej zasłużonych piłkarzy Ekstraklasy.
Często podsumowanie roku jest nie lada wyzwaniem – w końcu 365 dni to zdecydowanie dużo czasu na fantastyczne chwile. I o ile wybór wspaniałego momentu sezonu będzie często wspólny dla wielu kibiców, o tyle decyzja o tym, kto jest najlepszym piłkarzem, już nie. Zapytani o konkretnego zawodnika kierujemy się sympatią do niego samego, do klubu. Ocena jest subiektywna, tak jak ten ranking, bo ilu kibiców, tyle opinii.
Zasłużeni:
1. Nemanja Nikolić

Pierwsze miejsce chyba nikogo nie dziwi. Prawdziwy kosmita w polskiej lidze – oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czy ktokolwiek wyobraża sobie ofensywę Legii bez niego? Węgier ma udział w ponad 60 procentach goli stołecznego klubu. Snajper jest wręcz zaprogramowany na strzelanie bramek. Obecnie ma ich na koncie już 21. Warto zauważyć, że król strzelców ubiegłego sezonu Kamil Wilczek do siatki trafiał 20 razy, a rekord ostatniej dekady należy do Tomasza Frankowskiego – 25 goli. Napastnik reprezentuje poziom, którego w ekstraklasie dawno nie było. Jest regularny i skuteczny, a jeśli po świątecznej przerwie nadal utrzyma formę, możemy się spodziewać nowych rekordów.
2. Patrik Mraz

Kolejny obcokrajowiec na naszej liście. Zawodnik sensacji trwającego sezonu – Piasta Gliwice. Nie będzie w tym przesady, gdy stwierdzę, że jest jednym z najważniejszych piłkarzy w układance trenera Radoslava Latala. Słowak może rozgrywać, bronić, ale przede wszystkim asystować. Mraz choć nie strzela wielu bramek, pomocnikiem dla kolegów z drużyny jest wymarzonym. Ma na koncie 10 kluczowych podań, co czyni go liderem pod względem asyst, a dodatkowo dołożył jeszcze dwie bramki. Patrik Mraz razem z Kamilem Vackiem i Martinem Nesporem tworzą tercet zza południowej granicy, który stanowi o sile obecnego lidera Ekstraklasy.















