Nietypowo, bo w środku tygodnia rozgrywane będą spotkania 21. kolejki Eredivisie. Większość kibiców przyzwyczaiła się do rywalizacji holenderskich zespołów w weekendy, ale z pewnością każdemu dobrze zrobi porcja emocji w środku tygodnia.
Feyenoord Rotterdam – Sparta Rotterdam
Przed nami 100. derby Rotterdamu. Dwa najbardziej utytułowane kluby z portowego miasta, tym razem zmierzą się na stadionie Feyenoordu. Co prawda, gospodarze mogą pochwalić się znacznie lepszym dorobkiem w historii spotkań derbowych, lecz ostatni pojedynek należał do Sparty, która wygrała na swoim terenie 2:1.
W znacznie lepszych nastrojach przystępują do tego meczu goście. Trener Foeke Booy nie ma problemów z kontuzjami swoich zawodników, w przeciwieństwie do Leona Vlemmingsa – tymczasowego szkoleniowca Portowców. W szeregach Feyenoordu wielkim nieobecnym będzie Giovanni van Bronckhorst, a pamiętać należy, iż na urazy nadal narzekają m.in. Jonathan de Guzman, Ron Vlaar czy Denny Landzaat. Wskutek tego w składzie znów pojawią się juniorzy, a wśród nich Lorenzo Pique, który stanie przed szansą ligowego debiutu.
Feyenoord ma jednak asa w rękawie. Jest nim Jon Dahl Tomasson, który w dziesięciu derbowych pojedynkach, zapisał na swoim koncie aż jedenaście bramek. Duńczyk zapewne zrobi wszystko, aby powiększyć ten dość okazały dorobek.
AZ Alkmaar – Roda JC Kerkrade
Podopieczni Louisa van Gaala, krok po kroku kroczą do swojego celu – mistrzostwa Holandii. Oczywiście na początku sezonu, za cel stawiano sobie awans do europejskich pucharów, lecz teraz gdy po 20 seriach spotkań Alkmaar jest na czele, o innych założeniach nie może być mowy.
Biorąc pod uwagę mecze zarówno w lidze jak i w pucharach, Alkmaar nie przegrało od 21 spotkań! I nic nie wskazuje na to, aby ta seria miała dobiec końca. Duża w tym wszystkim zasługa bardzo dobrze grającej defensywy, która dotychczas pozwoliła strzelić sobie tylko jedenaście bramek.
Tym razem walec z Alkmaar ma na swojej drodze Rodę Kerkrade, która w tym sezonie nie należy do potentatów Eredivisie. Nawet mimo osłabienia w postaci Hectora Moreno, Niklasa Moisandera i Ariego, AZ będzie zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy należy przyjąć jako niespodziankę.
Twente Enschede – NAC Breda
Twente nie wykorzystało w poprzedniej kolejce, doskonałej okazji na dogonienie Ajaksu Amsterdam. Zaledwie remis z Utrechtem z pewnością rozczarował fanów Tukkers. Z kolei goście z Bredy, już od dłuższego czasu pozostają w słabszej formie i z zespołu, który niedawno walczył o górę tabeli, zostają ligowymi średniakami.
Gospodarze, jeśli chcą jeszcze myśleć o walce o mistrzostwo, koniecznie muszą wygrać. Zwycięstwo byłoby także doskonałym prezentem dla Sandera Boschkera, który w najbliższym meczu po raz 500. stanie między słupkami bramki Twente.
Oprócz bramkarza w dobrym nastroju znajduje się także trener Steve McClaren, który może liczyć na wszystkich swoich zawodników. W odmiennym nastroju może być trener NAC, który nie będzie mógł skorzystać z Anthony’ego Lurlinga, Tommiego van der Leegte, Kurta Elshota, Edwina de Graafa, Roba Pendersa, Matthew Amoaha i Tima Gilissena. W tak okrojonym składzie bardzo ciężko będzie wywieźć chociażby punkt z Enschede.










