W poprzednim sezonie Eredivisie losy mistrzostwa Holandii ważyły się do ostatniej kolejki, a tytuł ostatecznie padł łupem PSV. Przed startem nowych rozgrywek gracze ze stadionu Philipsa także prowadzą w bukmacherskich notowaniach, konkurencja na pewno jednak nie odpuści, a kandydatów do przejęcie srebrnej patery jest przynajmniej czterech.
Letnie okienko transferowe dla Ronalda Koemana nie zaczęło się najlepiej, przygodę z piłką definitywnie zakończył bowiem Philip Cocu, a PSV zespół opuścił Brazylijczyk Alex. Ostoja defensywy PSV i jeden z najlepszych graczy Eredivisie minionego sezonu w Eindhoven przebywał bowiem tylko na długoterminowym wypożyczeniu, a po kilku latach o swoją własność upomniała się w końcu londyńska Chelsea. Na następcę bramkostrzelnego Brazylijczyka kreowany jest pozyskany z NAC Breda Mike Zonneveld, a mistrz Holandii latem popisał się także transferami Danko Lazovicia i Kennetha Pereza. Sporym wzmocnieniem okazać winni się także ograny na wypożyczeniu w FC Twente Otman Bakkal oraz, zdaniem wielu najbardziej utalentowany gracz Eredivisie, Ismael Aissati, który w podstawowym składzie prawdopodobnie będzie próbował wypełnić wyrwę powstałą w wyniku decyzji Cocu.
O jakości nowych nabytków PSV przekonało swoim występem w przedsezonowym turnieju o Puchar Kolei, gdzie wyższość mistrzów Holandii uznać musiały Lokomotiv Moskwa i Real Madryt. Z mniejszym powodzeniem w towarzyskich rozgrywkach latem poradził sobie Ajax, który w organizowanym rokrocznie Amsterdam Tournament tym razem zajął ledwie 3. lokatę, a na pocieszenie najlepszym uczestnikiem zawodów uznany został Johnny Heitinga. O tym, jak złudne mogą być jednak sparingowe rezultaty, przekonał nas, tradycyjnie otwierający w Holandii piłkarski sezon, mecz o Johan Cruijff Schaal. Superpuchar kraju padł łupem Joden, a bramkę decydującą o losie prestiżowego trofeum zdobył Hiszpan Gabri. – Spotkanie było wyrównane, zabrakło jednak klarownych sytuacji – przyznał po ostatnim gwizdku Koeman. W nieco innym tonie wypowiadał się Henk ten Cate według którego jednobramkowy wynik stanowił dla PSV najniższy wymiar kary.
Amsterdamskie nadzieje
Nie ulega żadnej wątpliwości, że to właśnie podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca będą głównym rywalem czerwono-białych w rywalizacji o mistrzostwo Holandii. Rozważna polityka transferowa Henka ten Cate zaowocowała pozyskaniem Laurenta Delorge, Urzaiza i Dennisa Rommedahla, a z wypożyczeń wrócili Jan Vertonghen, Michael Krohn-Dehli i Robbert Schilder. Szczególnie cenni powinni być jednak gracze odpowiadający za ofensywę, po odejściu Toma de Mula (Sevilla), Ryana Babela (Liverpool) i wspomnianego już Pereza w przedniej formacji Ajaksu powstały niepokojące wyrwy. Pierwszą linię jesienią stworzyć powinni więc Klaas-Jan Huntelaar oraz pozyskani za blisko 10 milionów euro Kennedy Bakircioglu i Luis Suarez. Pierwszy z wymienionych w poprzednim sezonie przez wielu uznany został za najlepszego skrzydłowego Eredivisie, a drugi był najskuteczniejszym graczem FC Groningen.
Walka o pozyskanie Suareza toczyła się przez długie tygodnie, a pewnym momencie oparła się nawet o Trybunał Arbitrażowy przy KNVB, ostatecznie oba kluby doszły jednak do porozumienia, a utalentowany Urugwajczyk stał się najdroższym zawodnikiem kupionym tego lata przez przedstawiciela Eredivisie (7,5 miliona euro). Miano najdrożej sprzedanego przypadło za to w udziale Wesley’owi Sneijderowi, którego transferowa odyseja trwała przez niemal całe lato. W pewnym momencie sam zainteresowany oznajmił nawet definitywnie, że najbliższy sezon spędzi na ArenA, ostatecznie za 27 milionów euro trafił jednak do Realu Madryt. Jak na razie nie wiadomo, komu w Amsterdamie przypadnie rola jego następcy – w prasie pojawiły się już nazwiska Aissatiego, Ibrahima Affelay’a, Thiago Motty, a nawet Rafaela van der Vaarta. Zastąpić gracza takiej klasy będzie jednak niezwykle trudno i strata Sneijdera w walce o mistrzostwo Holandii może okazać się czynnikiem decydującym.










