Dziewiąte miejsce Widzewa Łódź w poprzednim sezonie uspokoiło kibiców z „Serca Łodzi”. Mityczny drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej udało się nie tylko przeżyć, ale też lepiej się w nim zaprezentować. Łodzianie uniknęli poważnej dysproporcji, tym razem runda jesienna i runda wiosenna toczyły się podobnie. Przyjście Rafała Gikiewicza wzmocniło morale zespołu, odwieczny rywal ŁKS Łódź przegrał dwa spotkania przeciwko Widzewowi. Teoretycznie wszystko się zgadza, aby łódzki Widzew pozostał w elicie na dłużej. Przyjrzyjmy się bliżej przygotowaniom, transferom przychodzącym i wychodzącym oraz aspiracjom.
Mało kto typuje Widzew jako kandydata do spadku, ale też mało kto typuje go do mistrzostwa Polski bądź powalczenia o eliminacje do europejskich pucharów. Historia Wisły Kraków pokazała, że niżej notowany zespół niż Legia Warszawa, Lech Poznań czy Raków Częstochowa może podnieść Puchar Polski, a tym samym wziąć udział w kwalifikacjach do Ligi Europy.
Po Widzewie Łódź nie spodziewamy się takiej pozytywnej niespodzianki, choć zawsze coś nieprzewidywalnego może się wydarzyć (vide Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław w ekstraklasie 2023/2024). Na pewno będzie ciekawie w centrum Polski ze względu na ambitnego szkoleniowca Daniela Myśliwca, a także kilka transferów przychodzących, które udało się przeprowadzić przed świeżym sezonem.

Sześciu nowych zawodników – przyniosą szczęście?
Rozpocznijmy od Jakuba Łukowskiego. To on zawitał jako pierwszy nabytek przed nową kampanią. Piłkarz, który urodził się w Bydgoszczy, może się pochwalić występami w miejscowej Zawiszy, kiedy wszedł na pierwsze deski ekstraklasy. Po bankructwie bydgoskiego klubu przeszedł do Wisły Płock, z której został wypożyczony do Olimpii Grudziądz. Grał także w Miedzi Legnica i Koronie Kielce.
W Świętokrzyskiem zaliczył efektowną kampanię 2022/2023, kiedy strzelił 12 goli w polskiej elicie, a poprzedni sezon był nieudany ze względu na długą kontuzję więzadeł krzyżowych. Najczęściej występuje na prawej pomocy, może grywać na lewej pomocy, może zostać ofensywnym pomocnikiem. Ekstraklasowe doświadczenie, rozegrał swoje w ówczesnej Fortuna 1. Lidze.
Kreshnik Hajrizi przychodzi do Łodzi z łatką kosowskiego talentu. Został wicemistrzem Szwajcarii ze stratą 12 pkt do Young Boys Berno (65-77). Środkowy obrońca Lugano ma za sobą grę w eliminacjach do Ligi Europy, a także występy w Lidze Konferencji Europy. Spotka się z Lirimem Kastratim II, który opuścił węgierskie Ujpest w styczniu 2024 r.
Widzew Łódź wiedział, że Jordi Sanchez prędzej czy później odejdzie za granicę. W tym celu ściągnął Huberta Sobola. Były napastnik KKS-u Kalisz strzelił 23 gole na zapleczu 1. ligi. Liczby miał fenomenalne, Jonathan Junior (Kotwica Kołobrzeg) również zdobył taką samą liczbę trafień.
Choć nastrzelał się sporo, to mógł się poczuć jak Harry Kane – nie awansował wyżej z kaliskim zespołem, przegrał po finale baraży ze Stalą Stalowa Wola 1:2. Kaliszanie są niespełnieni, a 24-latek może będzie spełniony, ponieważ pojechał odrobinę na wschód i przywdział czerwony trykot. Będzie rywalizował z Imadem Rondiciem na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika.













