Po przerwie związanej z meczami reprezentacji do gry wracają czołowe ligi europejskie, a wśród nich holenderska Eredivisie. Jak zawsze nie zabraknie emocjonujących spotkań.
Najciekawszym spotkaniem będzie niewątpliwie pojedynek pomiędzy liderem FC Groningen a Ajaksem Amsterdam. Czy podopieczni Marco van Bastena wreszcie udowodnią, że będą w tym sezonie liczyć się w walce o najwyższe laury? Były selekcjoner reprezentacji Holandii miał sporo czasu aby odpowiednio przygotować zespół, który w poprzedniej kolejce wysoko przegrał z SC Heerenveen, dając wbić sobie pięć bramek. Wynik tamtego spotkania byłby jeszcze bardziej niekorzystny, gdyby nie bramki Klaasa-Jana Huntelaara i Luisa Suarez. W efekcie Heerenveen wygrało 5:2. W szeregach zespołu z Groningen zdecydowanie wyróżnia się Marcus Berg. To głównie dzięki jego strzeleckiej skuteczności drużyna prowadzona przez Rona Jansa znajduje się na szczycie ligowej tabeli. Wcześniej przed meczem Groningen i Ajaksu odbędzie się inne, także ciekawe spotkanie. W Bredzie na boisko wybiegną piłkarze miejscowego NAC i PSV Eindhoven. Goście będą chcieli potwierdzić, że wracają do dobrej dyspozycji po wysokiej wygranej w ubiegłej kolejce z De Graafschap. Także gracze z Bredy odnotowali efektowną wygraną pokonując beniaminka z Volendam 4:0. Zawodnicy Huuba Stevensa powinni zwrócić szczególną uwagę na Matthew Amoaha, który obecnie przewodzi w klasyfikacji strzelców Eredivisie i zapowiada, że zrobi wszystko, aby utrzymać się na tymi miejscu do końca sezonu.
O tej samej porze co gracze NAC i PSV, na murawę wybiegną piłkarze Rody i Heerenveen. „Górnicy” z Kerkrade nie najlepiej zaczęli rozgrywki w przeciwieństwie do „Dumy Fryzji”, która po wspomnianej wygranej z Ajaksem w poprzedniej serii spotkań zajmuje obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli.
W niedzielę, kiedy dokończona zostanie 6. kolejka ligi holenderskiej, najciekawiej zapowiada się mecz Feyenoordu Rotterdam z Willem II Tilburg. Na pewno wielu polskich kibiców będzie obserwować przebieg tego pojedynku, mając w świadomości, że gracze z Rotterdamu to rywale Lecha Poznań w rozgrywkach Pucharu UEFA. Póki co, podopieczni Gertjana Verbeeka są w bardzo słabej formie, co związane jest z licznymi kontuzjami w składzie. Jednak z dnia na dzień sytuacja kadrowa poprawia się i niebawem Feyenoord powinien piąć się w górę tabeli, a marsz ten może się rozpocząć już w ten weekend. Polscy kibice zapewne mają nadzieję na kolejny występ Michała Janoty, który w piorunującym tempie przebija się w górę hierarchii drużyny z Rotterdamu.
W innych spotkaniach również nie zabraknie rywalizacji. W barwach NEC Nijmegen w meczu z Vitesse Arnhem powinniśmy ujrzeć Arkadiusza Radomskiego, który wywalczył sobie stałe miejsce w jedenastce „Cesarskich” z Nijmegen. Z kolei pozostała dwójka Polaków w Eredivisie, czyli Maciej Wilusz i Przemysław Tytoń, nie ma szans na występy w swoich zespołach.










