Znamy już drużyny, które świętować mogą zdobycie tytułu mistrza i wicemistrza Holandii. Znamy też większość ekip, które wezmą udział w fazie play-off, która wyłoni przyszłorocznych reprezentantów Eredivisie w Lidze Europejskiej. Natomiast nadal nie wiadomo kto spadnie do drugiej ligi holenderskiej.
De Graafschap – FC Volendam
To właśnie ten mecz może wyjaśnić kto pożegna się z holenderską elitą. Spotkanie „Superfarmerów” z „Pomarańczowymi” z pewnością dostarczy wielu emocji, bowiem obie ekipy będą walczyć o być albo nie być. Tym bardziej, że w ostatnim czasie i Volendam i de Graafschap spisują się zdecydowanie lepiej niż to miało miejsce w środkowej części sezonu. Patrząc na kadrę meczową, to gorzej wygląda sytuacja gospodarzy, którzy do decydującego meczu w rozgrywkach przystąpią bez Joosta Volmera, Jasona Oosta, Abdelhaiego Chaiata oraz Luuka de Jonga. W dużo lepszej sytuacji są goście, którzy na De Vijvenberg pojadą w najmocniejszym składzie.
Dodatkową przewagą Volendam jest fakt, że w tym sezonie już raz udało im się pokonać de Graafschap. Na Kras Stadion miejscowi zwyciężyli 3:1 i zapewne wszyscy w szeregach „Het Andere Oranje” marzą o powtórzeniu takiego rezultatu. Choć trudno jednoznacznie wskazać faworyta tego pojedynku, to w bardziej komfortowej sytuacji zdaje się być Volendam, aczkolwiek osłabione de Graafschap, niesione dopingiem swoich kibiców, na pewno nie jest bez szans.
Ajax Amsterdam – FC Twente Enschede
Gdyby nie ubiegłotygodniowa porażka Ajaksu mecz ten decydowałby o tytule wicemistrzowskim. Teraz mówiąc kolokwialnie, gdy „wszystko jest już pozamiatane” pojedynek tych dwóch ekip nie przynosi takich emocji. Słaba postawa „Ajacieden” znalazła już swój finał w gabinetach działaczy, bowiem z drużyną pożegnał się Marco van Basten, który przygody na ławce trenerskiej Ajaksu nie może uznać za udaną. O odejściu z Twente nie myśli Steve McClaren, bowiem to właśnie angielski szkoleniowiec jest autorem jednego z największych sukcesów klubu w ostatnich latach. W ubiegłej kolejce kibice „Tukkers” byli w siódmym niebie, gdyż nie tylko ich ulubieńcy wywalczyli wicemistrzostwo, ale też pokonali oni nowego mistrza AZ Alkmaar aż 3:0. Na pewno wszyscy w Enschede chcieliby, aby taki wynik powtórzył się i w tej kolejce, a biorąc pod uwagę słabą formę Ajaksu wszystko jest możliwe. Tym bardziej, że amsterdamczycy zagrają bez Luisa Suareza, Oleguera, Gabriego oraz Jana Verthongena. Twente wystąpi w najmocniejszym składzie i to właśnie drużyna McClarena będzie faworytem pojedynku, który niestety będzie jedynie meczem o prestiż.
Feyenoord Rotterdam – Roda JC Kerkrade
Ostatnia w tabeli ligowej Roda jedzie do Rotterdamu, aby walczyć o swoje życie. Jeżeli „Górnikom” nie uda się sprawić niespodzianki i pokonać Feyenoordu, to perspektywa spadku do niższej klasy rozrywkowej może stać się faktem.
Punktów potrzebują także gospodarze, którzy walczą o awans do fazy play-off. Jeszcze kilka kolejek temu taka sytuacja byłaby czymś niewyobrażalnym, bowiem „Portowcy” spisywali się katastrofalnie, jednak w ostatnim czasie ekipa Leona Vlemmingsa przeszła istną metamorfozę. Rotterdamczycy do meczu przystąpią bez Jonathana de Guzmana, Rona Vlaara, Tima Vinckena i Theo Luciusa, a więc zawodników, którzy już od dłuższego czasu zmagają się z problemami zdrowotnymi. Także Roda nie przystąpi do rywalizacji w najmocniejszym składzie, bowiem na pewno zabraknie Bolidszara Bodora i Marcela de Jonga, a niepewni gry są Sekou Cisse i Jeanvion Yulu-Matondo. Obie ekipy muszą koniecznie walczyć o zwycięstwo, a więc możemy spodziewać się dużych emocji.










