Wiadomo już, że po trzynastej serii spotkań na czubie tabeli nic się nie zmieni. Liderem pozostanie AZ Alkmaar, które w rozegranym wczoraj spotkaniu pokonało FC Groningen. W sobotę i niedzielę rozegrana zostanie reszta spotkań. Pomimo iż lider się nam nie zmieni, emocji nie zabraknie.
Najciekawiej zapowiada się rywalizacja pomiędzy SC Heerenveen i PSV Eindhoven. Mistrz Holandii z Eindhoven po wygranej w poprzedniej kolejce na pewno będzie chciał podtrzymać dobrą passę. Natomiast nieciekawie dzieje się w Fryzji, gdzie wróble ćwierkają o rzekomej możliwości zwolnienia trenera Tronda Sollieda po katastrofalnej porażce z Twente Enschede. Podopieczni Sollieda zostali rozbici wynikiem 6:0 dla Tukkers. Taka porażka bardzo musiała zaboleć włodarzy w Heerenveen. Teraz Norweg ma okazję do rewanżu, bowiem wygrana z obecnym mistrzem kraju na pewno podbuduje morale w stolicy Fryzji.
W Arnhem naprzeciw siebie staną miejscowi gracze Vitesse i Feyenoordu Rotterdam, który jak najszybciej musi zmazać plamę po porażce 3:0 w czwartkowym spotkaniu Pucharu UEFA przeciw Deportivo La Coruna. Oczywiście Feyenoord przystąpił do składu w bardzo okrojonym składzie spowodowanym wieloma kontuzjami, lecz jak długo można zwalać winę porażek na niedyspozycję zawodników? Po ubiegłotygodniowej wygranej z ADO wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Czy nadal wszystko jest w porządku i porażka w La Corunii to wpadka podopiecznych Gertjana Verbeeka, przekonamy się po pojedynku z Vitesse, które w ostatnim czasie przeżywało renesans formy, lecz po wysokiej porażce z Utrechtem nastroje na Gelredome znów są nie najlepsze.
Piłkarze Ajaksu po porażce z AZ na własnym terenie zagrają z Utrechtem, które podbudowane zwycięstwem z Vitesse, na pewno tanio skóry nie sprzeda. Ajax, by liczyć się jeszcze w walce o tytuł mistrza jesieni, musi koniecznie wygrać to spotkanie. Może się to okazać niezwykle trudne ze względu na absencje w składzie Joden. Nadal do gry niezdolni są Klaas-Jan Huntelaar, Ismail Aissati oraz Maarten Stekelenburg. Jak wiadomo, są to ważni gracze pierwszego składu i ich brak na pewno będzie odczuwalny.
NAC Breda, wicelider ligi holenderskiej, będzie walczył o kolejne zwycięstwo w spotkaniu przeciw Sparcie Rotterdam. Gracze Bredy z pewnością wiedzą już o piątkowej wygranej AZ i na fotel lidera w tej kolejce nie wskoczą, lecz na pewno nie wpłynie to na morale w ekipie Roberta Maaskanta. Samo drugie miejsce, obecnie przez nich zajmowane, jest sporą niespodzianką. Z kolei podopieczni Foeke’a Booy’a także muszą gromadzić punkty, lecz ich celem jest ucieczka znad strefy spadkowej, a nie walka o najwyższe cele. Na pewno emocji na Rat Verlaegh Stadion nie zabraknie.
W Tilburgu wszyscy fani Willem są na pewno w bardzo dobrych nastrojach, bowiem postawa Królewskich w tym sezonie jest wręcz znakomita, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w przerwie letniej byli oni typowani do walki o utrzymanie w lidze. Duża w tym zasługa Franka Demouge, który jest najlepszym strzelcem zespołu. Zupełnie inna sytuacja jest w Heraclesie Almelo, sobotnim rywalu ekipy z Tilburga. Po bardzo dobrym początku rozgrywek piłkarze z Almelo spadają w dół tabeli, a dobre spotkania przeplatają słabymi. Jeśli Willem II i dziś zanotuje wygraną, potwierdzi się, że w tym sezonie będą mogli jeszcze sporo namieszać.










