Przed tygodniem wszyscy kibice w Holandii emocjonowali się spotkaniem pomiędzy Ajaksem a PSV. W tym tygodniu brak co prawda pojedynków, które można by określać mianem klasyków, lecz kibice nie powinni narzekać na brak emocji szczególnie w Alkmaar, Bredzie i Enschede.
AZ Alkmaar – Ajax Amsterdam
Mecz pomiędzy tymi zespołami to niekwestionowany hit 12. kolejki Eredivisie. Pojedynek byłego (Alkmaar straciło pierwszą lokatę w poprzedniej kolejce) i obecnego lidera zapowiada się bardzo ciekawie również w kontekście rywalizacji na trenerskiej ławce. Czy utytułowany Louis van Gaal przewyższy Marca van Bastena, który stale udowadnia, że opinie o jego miernym talencie trenerskim są pomyłką. W AZ, które w porównaniu z ubiegłym sezonem spisuje się znakomicie, wszyscy liczą na dobry wynik mimo wpadki w poprzedniej kolejce, kiedy to ekipa van Gaala zremisowała z Vitesse Arnhem 1:1. Defensorzy Joden powinni znaczną uwagę skupić na Mounirze El Hamdaouim, który prezentuje znakomitą formę i 13 bramkami przewodzi klasyfikacji strzelców. W ostatnim czasie mówiono nawet o zainteresowaniu Barcelony osobą El Hamdaouiego.
Z kolei Ajax ma na swoim koncie doskonałą serię sześciu wygranych z rzędu. Ponadto w poprzednim sezonie piłkarze z Amsterdamu dwukrotnie pokonali AZ (3:2 i 6:1), jednak tamto AZ jest cieniem obecnego zespołu z Alkmaar. Jak widać, statystyki przemawiają za Ajaksem, lecz na DSB Stadion gracze AZ, uniesieni dopingiem własnych kibiców, mogą pokazać klasę.
PSV Eindhoven – Heracles Almelo
Zespół mistrza Holandii, PSV Eindhoven, przeżywa w ostatnim czasie ciężkie chwile, a szalę goryczy przechyliła porażka w poprzedniej kolejce z Ajaksem 1:4. Przez słabą formę PSV spada w dół ligowej tabeli i obecnie znajduje się na szóstym miejscu. Dodając do tego słabszą postawę w Lidze Mistrzów oraz odpadnięcie z rozgrywek o puchar Holandii, coraz częściej mówi się o zwolnieniu Huuba Stevensa z posady szkoleniowca Boeren. Optymizm wśród kibiców PSV wzbudza jedynie dobra forma, jaką gracze prezentują na swoim własnym obiekcie, mając na koncie cztery wygrane i jedną porażkę na Philips Stadion. Podobne problemy z dobrą grą towarzyszą zespołowi Heraclesa Almelo, który po obiecującym początku sezonu popadł w ligową szarość. Mimo słabej postawy to PSV jest faworytem tego pojedynku, a maszyna kierowana przez Huuba Stevensa musi jak najszybciej zacząć wygrywać, jeśli ten chce pozostać na swoim stanowisku.
Twente Enschede – SC Heerenveen
Po niedawnym kryzysie do dobrej formy powraca Heerenveen, które pod wodzą Tronda Sollieda nadal prezentuje walory, z których znane było w poprzednich sezonach, a więc ofensywną piłkę i walkę do końca. Z kolei Twente w poprzedniej kolejce nie pokonało osłabionego Feyenoordu Rotterdam, w którym z związku z kontuzjami w pierwszym składzie wybiegli m.in. Michał Janota i Louis Pedro. Do składu Twente wracają Rob Wielaert i Slobodan Rajković, któremu odwołano karę nałożoną przez FIFA (więcej o sprawie Rajkovicia w aktualnościach naszego wortalu). Za to problemy ze składem ma Sollied, który nie będzie mógł skorzystać z Bonaventury Kalou, Michaela Dingsdaga, Gorana Popova i Christiana Grindheima. Trudno wskazać jednoznacznie faworyta tego spotkania, lecz – wobec problemów kadrowych w Fryzji – to Twente wydaje się mieć małą przewagę.










