Przed dwoma tygodniami piłkarski świat obiegła informacja o spadku Chapecoense, które niemal równo trzy lata po głośnej katastrofie lotniczej spadło z brazylijskiej Serie A. Teraz jego los podzieliło Cruzeiro EC, żegnając się z tamtejszą ekstraklasą po raz pierwszy w swojej historii.
W 38. kolejce Serie A zespół z Belo Horizonte musiał pokonać faworyzowany Palmeiras, a także liczyć na potknięcie się swoich głównych rywali w walce o utrzymanie. Zawodnicy Ceara S.C. sprawili prezent Cruzeiro, bo tylko zremisowali z Botafogo FR. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że piłkarze „Raposa” mieli tylko iluzoryczne szanse na pokonanie ubiegłorocznego mistrza Brazylii.
Cruzeiro w ostatnim czasie spisywało się bowiem katastrofalnie, stąd kibice z Belo Horizonte mogli modlić się jedynie o cud. Ich „ulubieńcy” przed niedzielnym spotkaniem przegrali cztery mecze z rzędu. Wśród ich pogromców znalazł się zarówno Santos FC, czyli wicemistrz Brazylii, jak i znajdujące się za nimi w tabeli CS Alogano.
Sprawę dodatkowo komplikował fakt, że ich przeciwnik nie zamierzał wystawiać rezerwowego składu. Palmeiras ostatecznie bez powodzenia, ale do ostatniej kolejki walczył o tytuł wicemistrza Brazylii, stąd Cruzeiro nie mogło liczyć na ulgowe traktowanie. Podopieczni Adilsona Batisty zdawali sobie jednocześnie sprawę ze swoich niedostatków, dlatego przy tak mocnym rywalu nie mogło być mowy o huraganowych atakach na jego bramkę.
Cruzeiro w przekroju całego meczu miało więc przewagę w posiadaniu piłki, lecz wynikała ona głównie z ostrożności jego zawodników. Gdy „Raposa” odsłaniali się nieco bardziej, dosyć szybko byli sprowadzani na ziemie, bo po stracie piłki „Verdao” uruchamiali swoje szybkie skrzydła i wykorzystywali miejsce zrobione im przez rywali. Ostatecznie to jedynie Palmeiras zdobywał bramki w tym meczu, a wynik na 2:0 w 84. minucie ustalił Dudu.
Gniew kibiców
Jeszcze przed zakończeniem spotkania upust swoim emocjom dali kibice Cruzeiro. Do pierwszych poważnych incydentów doszło na kilka minut przed drugą bramką dla Palmeiras, gdy fani „Raposa” zaczęli wyrywać krzesełka na swoim własnym stadionie. Dodatkowo najbardziej krewka część kibiców próbowała wedrzeć się na boisko, stąd mecz na Estadio Mineirao został dokończony tylko dzięki interwencji lokalnej Policji, a także… Żandarmerii Wojskowej.
https://www.youtube.com/watch?v=30GgTZBqJU8
Interwencja funkcjonariuszy jedynie rozjuszyła fanów Cruzeiro, dlatego wpierw rzucali oni krzesełkami w policjantów, a później rozpoczęli zamieszki również w okolicach stadionu w Belo Horizonte. Ostatecznie w trakcie i po meczu aresztowano trzech miejscowych kibiców, natomiast kolejnych trzydziestu dwóch zostało rannych. Warto podkreślić, że zamieszki trwały przez kilka godzin po meczu, przede wszystkim w dwóch owianych złą sławą dzielnicach górniczego miasta.











