Zagłębie Lubin bierze się za czystki. Zwolniono Waldemara Fornalika, dotychczasowego trenera, i Piotra Burlikowskiego, dyrektora ds. sportowych. „Miedziowi” od kilku lat nieustannie dążą do zajmowania miejsca w środkowej części tabeli. Początek obecnej kampanii pokazał, że realizacja nawet tego celu może okazać się zbyt ambitnym wyzwaniem dla byłego selekcjonera reprezentacji Polski.
Zagłębie Lubin i beznadziejne wejście w sezon
Czarę goryczy przelała porażka z Rakowem Częstochowa 1:4. Warto podkreślić, że „Medaliki” przez większość obecnego sezonu nie grały wybitnego futbolu. Jak zwycięstwa, to skromne (1:0 nad GKS-em Katowice i Puszczą Niepołomice), remis z mizerną Lechią, a porażki – cóż, przykro to mówić, ale „Miedziowi” nie tracili punktów wyłącznie z tuzami polskiego futbolu. Jakości do zdobycia chociaż jednego oczka zabrakło przeciwko Koronie Kielce (notabene brutalnie zweryfikowanej przez Radomiaka Radom), Fornalik dostał także lanie od Rakowa Częstochowa. Porażka 1:5 to doskonały moment do refleksji, czy aby na pewno projekt zmierza w dobrym kierunku. W tym przypadku zwolniono Waldemara Fornalika.
Waldemar Fornalik i Piotr Burlikowski żegnają się z Zagłębiem Lubin
Na tym jednak nie zakończono cięcia głów. Z klubem pożegnał się także dyrektor ds. sportowych Piotr Burlikowski. Zapamiętany raczej z rozczarowującego braku ambicji. Za sukces uważał awans z 9. na 8. miejsce, i to w trakcie poprzedniego sezonu, kiedy Zagłębie miało potencjał na coś więcej. Nużące i nic nieznaczące słowne potyczki z Łukaszem Masłowskim, dyrektorem ds. sportowych Jagiellonii Białystok. Wbijanie sobie szpilek w kwestii Kajetana Szmyta, sprowadzonego latem do Lubina z Warty Poznań.
– Jego Widzew Łódź rok temu chciał Dominika Marczuka. Marczuk był jedną nogą w Łodzi, ale Jagiellonia zgodziła się na warunki, na które nie chciał się zgodzić Widzew. Myślę, że dzisiaj Widzew żałuje, że nie ma Marczuka. Z całym szacunkiem dla Łukasza Masłowskiego i Jagiellonii, uważam, że zupełnie inne czynniki zdecydowały o tym, że dziś Kajetan Szmyt jest w Zagłębiu. Bardzo się cieszymy, że do nas trafił. A jeśli Łukasz Masłowski cały czas wywołuje ten temat do tablicy, to jestem przekonany, że pozyskaliśmy bardzo dobrego zawodnika – opowiadał w lipcu w Kanale Sportowym Piotr Burlikowski.











