Legia Warszawa została nowym liderem ekstraklasy. Zrobiła to pomimo zaległego spotkania z Cracovią. Wygrała w tym sezonie z ŁKS-em Łódź i z Ruchem Chorzów, a zremisowała w starciu z Puszczą Niepołomice. Teraz dołożyła także trzy punkty ze starcia z Koroną Kielce. Łącznie ma więc ich na koncie aż 10.
Legia Warszawa świetnie zaczęła ten sezon. Nie dość, że za niecały tydzień mierzy się z FC Midtjylland w IV, ostatniej rundzie eliminacyjnej, wygląda świetnie i w lidze. Zespół Kosty Runjaicia aktualnie lideruje w ekstraklasie. Patrząc na ich ostatnią dyspozycję, raczej nic nie zapowiada tu zmiany.
Z Koroną Kielce Legia Warszawa miała wszystko pod absolutną kontrolą. Wynik 1:0 to akurat najmniejszy wymiar kary. Jedynego gola tego wieczoru – jak się okazało decydującego, zdobył Makana Baku.
Legia jest najlepsza!
Legia Warszawa wygrywa kolejny mecz, co już wiemy wszyscy po wstępie tego artykułu. Początek tego sezonu wygląda niezwykle optymistycznie nie tylko ze względu na liderowanie w lidze i dobre wyniki w europejskich pucharach. „Wojskowi” prowadzą również, chociażby w statystyce strzelonych goli! Mają ich aktualnie osiem, co plasuje ich na czele ex aequo wraz z Rakowem Częstochowa i Wartą Poznań. Niemniej obie te drużyny mają za to problem z defensywą. Nie wicemistrzowie Polski! Również w tej statystyce wygrywają. Stracili zaledwie jedną bramkę w czterech meczach.

Czy jest to spowodowane łatwym terminarzem? Być może po części też. Legia Warszawa nie mierzyła się jeszcze z zespołem, który rzeczywiście dużo znaczy w tej lidze. Z całym szacunkiem, ale ani ŁKS Łódź, ani Ruch Chorzów, ani też Puszcza Niepołomice czy Korona Kielce, to nie są pretendenci do zajmowania czołowych pozycji w ekstraklasie. Nie powinno się jednak deprymować liczb „Wojskowych”. Legia dominuje i wygrywa, co się tak naprawdę liczy. W każdym meczu zespół narzuca swoje tempo, wyglądając przy tym dobrze na właściwie każdej pozycji na boisku. Dodatkowo do efektywności można dodać efektywność. Pod względem stylu wyglądają najlepiej w lidze i jeżeli dalej będzie to tak wyglądać, kolejne zwycięstwa są tylko kwestią czasu.
Makana Baku wrócił
W meczu z Koroną Kielce nie wystąpił Paweł Wszołek, który zalicza kapitalny sezon. Obok takiego Tomasa Pekharta jest on na starcie tego sezonu najlepszy. Czy był tak realnie odczuwalny jego brak? Niespecjalnie. Dziś nieobecnego 31-latka imitować miał ustawiony w tym spotkaniu na prawej stronie, Makana Baku. Niemiec poradził sobie doprawdy wybornie. W sumie gra już dobrze od dłuższego czasu…











