Po pierwszym w tym roku Gran Derbi i remisie 1:1 na Bernabeu jak zwykle nie zabrakło także wielu kontrowersji. Pomocnik FC Barcelona, Xavi Hernandez, nie miał najmniejszych wątpliwości, że bramka zdobyta przez „Królewskich” nie powinna zostać uznana. Według piłkarza „Barcy” rzutu rożnego, po którym padł gol, nie było.
Hiszpan wyraźnie zaznaczył, że bramka dla „Królewskich” padła po błędnej decyzji arbitra głównego, Closa Gomeza. Nie był to jednak jedyny zarzut postawiony sędziemu po tym spotkaniu.
– Gol dla Realu padł po rzucie rożnym, którego nie było. Sędzia tego nie zauważył, ale dzięki jego decyzji rywal zdobył bramkę. Oczywiście zabrakło również żółtej kartki dla Cristiano, która w takich sytuacjach normalnie jest zawsze pokazywana – mówił Xavi.
Warto zaznaczyć, że jeśli Portugalczyk otrzymałby żółty kartonik, to nie mógłby wystąpić w spotkaniu rewanżowym na Camp Nou. Odnośnie do strzelonego gola przez Varane’a – na powtórce można zobaczyć, że rzutu rożnego rzeczywiście nie było, więc pretensje Xaviego nie są bezpodstawne.
Pomocnik „Blaugrany” czuł wielki niedosyt po tym spotkaniu, ale podkreślił, że trzeba się z zaistniałą sytuacją pogodzić i skupić na rewanżu.
– Uważam, że byliśmy lepsi. Dominowaliśmy i kreowaliśmy więcej sytuacji bramkowych. To dziwne uczucie. Kluczem było zdobycie większej liczby goli. Niemniej jednak na Camp Nou scenariusz gry będzie taki sam, z dominującą rolą „Barcy” – powiedział Hiszpan.
Tutaj możecie zobaczyć powtórkę kontrowersyjnego rzutu rożnego:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OBzCFzLVNNY









