Celtic Glasgow w sezonie 2011/2012 zamierza zdetronizować rywali zza miedzy i zdobyć upragniony tytuł mistrza kraju. Jednym z istotnych elementów, które pozwolą zrealizować ten cel, jest wygrywanie z równorzędnymi rywalami.
Podopieczni Neila Lennona na własnym obiekcie podejmowali Motherwell, które w tym sezonie spisuje się zaskakująco dobrze. Jeszcze przed meczem wiadomo było, że rywal zrobi wszystko, by wrócić do domu z trzema punktami.

Wraz z pierwszym gwizdkiem wszystko stało się jasne. To Celtic dominował, czego efektem była szybko zdobyta bramka. Już w 9. minucie James Forrest pokonał Randolpha i wprowadził w euforię kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Wraz z utratą bramki piłkarze prowadzeni przez Stuarta McCalla zdecydowali się grać bardziej ofensywnie.
W 33. minucie brak koncentracji w szeregach Motherwell doprowadził do utraty kolejnego gola. Na 2:0 podwyższył Joe Ledley.
Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Celtic kontrolował przebieg spotkania, skutecznie rozbijając ataki rywala i spokojnie konstruując akcje. W 67. minucie fantastyczne podanie wykorzystał Ki, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Dziesięć minut później było już po meczu. Swoją drugą bramkę i czwartą w tym meczu zdobył Forrest.
Celtic pewne pokonał Motherwell i już tylko punkt dzieli go od pierwszego w tabeli Glasgow Rangers.











