Miniona seria spotkań angielskiej ekstraklasy obfitowała w olbrzymie emocje i zwroty akcji. Z istnej wymiany ciosów obronną ręką wyszły zespoły Wolverhamptonu Wanderers oraz Liverpoolu. W derbach Londynu lepszy od Chelsea okazał się Arsenal. Zwycięskim marsz kontynuuje Manchester United. Z kolei Newcastle United przełamało serię meczów bez wygranej. Tradycyjnie nie zabrakło także bohaterów – pozytywnych oraz negatywnych. Oto nasze wyróżnienia i nagany.
Po dwudziestu trzech rozegranych kolejkach coraz łatwiej zauważyć podział tabeli angielskiej Premier League na cztery grupy. Na zespoły walczące o tytuł, te bijące się o miejsce w czołowej czwórce, siódmą lokatę oraz utrzymanie. Dlatego już teraz niektóre kluby mogą weryfikować przedsezonowe założenia.
Trwa zażarta walka o mistrzostwo. Zarówno Liverpool, jak i Manchester City nie odpuszczają, pokonując kolejnych rywali. Kroku obu wyżej uplasowanym w tabeli zespołom trudno będzie dotrzymać Tottenhamowi Hotspur. „Spurs” co prawda wygrali z Fulham, lecz przez urazy tracą kolejnych kluczowych graczy. W hicie kolejki lepszy od Chelsea okazał się Arsenal. Dzięki wygranej „The Gunners” walka o miejsca gwarantujące grę w następnej edycji Ligi Mistrzów stała się jeszcze ciekawsza. Tym bardziej że nogi z gazu nie zdejmuje Manchester United. „Red Devils” w minionej kolejce odprawili Brighton & Hove Albion.
Na dole tabeli warto wspomnieć o przełamaniu Newcastle United. Dzięki wygranej „The Magpies” wygrzebali się ze strefy spadkowej. Trwa gehenna Huddersfield Town i Fulham. Londyńczycy kolejny raz stracili punkt(y) w dramatycznych okolicznościach. Sytuacja obu klubów staje się coraz bardziej niebezpieczna. Miniona seria spotkań wyłoniła także kilku bohaterów – pozytywnych oraz negatywnych. W zależności od zasług otrzymali od nas wyróżnienie lub naganę.
Wyróżnienia
Absolutnym bohaterem minionej kolejki można określić Diogo Jotę. Portugalczyk w spotkaniu z Leicester City ustrzelił debiutanckiego hattricka w rozgrywkach Premier League. Wyczyn zdecydowanie wart wyróżnienia. Tym bardziej że trzecia bramka snajpera, zdobyta już w doliczonym czasie gry, zapewniła Wolverhamptonowi Wanderers zwycięstwo. Rozstrzygnęła także niesamowitą wymianę ciosów między zespołami, trwającą praktycznie przez całe spotkanie. Podopieczny Nuno Espírito Santo z łatwością gubił defensorów rywali oraz odznaczył się wręcz zabójczą skutecznością. Warto także wspomnieć, że świetnie współpracował z Raulem Jimenezem oraz Rubenem Nevesem. Tercet graczy z Molineux Stadium z każdym kolejnym meczem prezentuje się coraz lepiej. Dzięki temu klub ze środkowej Anglii realnie może myśleć o zajęciu siódmej lokaty na koniec bieżącego sezonu.











