Piłkarze ze stolicy Katalonii bez większych problemów pokonali gospodarzy, czym jeszcze bardziej umocnili się na pozycji lidera La Liga. Bramki dla gości zdobyli Xavi, Messi oraz Tello. Jedyne trafienie dla miejscowych zapisał na swoim koncie Guerra.
Barcelona przystąpiła do tego meczu osłabiona brakiem Adriano, Songa i Iniesty. Obie ekipy, wychodząc na boisko, wyraziły swoje wsparcie dla trenera gości Tito Vilanovy, który w czwartek przeszedł operację. Przyjezdni mogli objąć prowadzenie już w 6. minucie, ale Alexis nie opanował piłki zagranej przez wracającego do składu Daniego Alvesa.
Goście nie zamierzali się skupiać jedynie na obronie i w 14. minucie przeprowadzili akcję zakończoną strzałem Manucho, ale Valdes nie miał problemów z obroną tego uderzenia. Kolejne minuty przyniosły coraz większą przewagę Barcelony, ale brakowało wykończenia pod bramką, które by ją udokumentowało. W 35. minucie bliski zdobycia gola był Messi, ale piłka po jego próbie z rzutu wolnego trafiła tylko w słupek.
„Duma Katalonii” potwierdziła swoją dominację tuż przed przerwą. Messi zagrał futbolówkę do Alby, ten wypatrzył Xaviego, a Hiszpanowi pozostało tylko trafić do pustej bramki.
Goście rozpoczęli drugą cześć gry od mocnego uderzenia i już po dwóch minutach mogli podwyższyć prowadzenie, ale podobnie jak w pierwszej połowie gospodarzy uratował słupek. W kolejnych minutach piłkarze ze stolicy Katalonii atakowali coraz aktywniej i kwestią czasu był kolejny gol dla nich. Ten przyszedł niemal po godzinie gry. Akcję w swoim stylu przeprowadził Leo Messi i pewnym strzałem pokonał Daniego.
Już trzy minuty później mogło być 0:3, ale świetną interwencją popisał się bramkarz miejscowych. Kolejne minuty nie przyniosły zmiany obrazu meczu. Barcelona atakowała coraz groźniej, ale tym razem brakowało ostatniego podania.
W 78. minucie na placu gry pojawił się David Villa, który już po chwili mógł mieć udział w akcji bramkowej, ale jego podanie do Pedro w ostatniej chwili zatrzymali obrońcy. Końcowe minuty upłynęły już przy znacznie spokojniejszej grze gości, którzy mimo wszystko nie rezygnowali z prób podwyższenia wyniku. To im się jednak nie udało, a w 88. minucie ambitnie grający goście zdołali zdobyć gola kontaktowego, którego zapisał na swoim koncie Guerra. To nie był jednak koniec emocji, bo w doliczonym czasie gry rezultat meczu ustalił Tello, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku.
Goście wygrali jak najbardziej zasłużenie i jeszcze bardziej umocnili się na pozycji lidera Primera Division.










