Po nieudanej dla polskich kibiców przerwie na mecze reprezentacji czas powrócić na krajowe boiska. W piątek o godz. 17.45 piłkarze zainaugurują 10. kolejkę spotkań.
W piątek odbędą się dwa mecze. Najpierw w Bełchatowie miejscowy PGE GKS podejmie drużynę Śląska Wrocław. Po słabym początku sezonu gospodarze wyraźnie nabrali rozpędu i z każdą kolejką pną się w górę tabeli. Wreszcie o posadę może być spokojny trener bełchatowian, Rafał Ulatowski. Z kolei Śląsk spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zajmują dopiero 10. miejsce w tabeli. To bardzo mizerny wynik jak na drużynę, która miała walczyć o miejsce w ścisłej czołówce Ekstraklasy. W drugim piątkowym spotkaniu Ruch Chorzów podejmie u siebie Lechię Gdańsk. To mecz drugiej drużyny z szóstą. Faworytem są gospodarze – rewelacja tego sezonu. Chorzowianie grają bardzo odważnie, ale zarazem dojrzale i w pełni zasłużyli na drugą lokatę w tabeli Ekstraklasy.

Sobotnie mecze zainaugurują piłkarze Cracovii Kraków i Polonii Bytom. W Sosnowcu większe szanse na wygraną daje się gościom. Polonia jest drugą, po Ruchu Chorzów, rewelacją rozgrywek. Bytomianie zajmują czwarte miejsce i w każdym meczu grają ładny dla oka futbol. Trener Szatałow stworzył bardzo ciekawą drużynę, na którą w tym sezonie naprawdę trzeba uważać. Przekonała się o tym między innymi Wisła Kraków, która uratowała remis dopiero na pięć minut przed końcem meczu. O 16.00 w Gliwicach walkę o ligowe punkty rozpoczną piłkarze Legii Warszawa. W poprzedniej kolejce przegrali na wyjeździe z Jagiellonią Białystok i jeżeli teraz zagrają w podobnym stylu, to Piast ma szansę na sprawienie niespodzianki. Godzinę później druga z warszawskich drużyn, Polonia, podejmie u siebie Odrę Wodzisław. To mecz dwóch zespołów, które znajdują się w wyraźnym kryzysie. Faworyt? Dzięki przewadze własnego boiska jest nim Polonia. Jednak jeśli wygrają goście, to nikt nie będzie zaskoczony. Niewykluczone, że w przypadku porażki Polonii pracę straci jej trener, Dušan Radolský. W ostatnim sobotnim meczu Korona Kielce zagra u siebie z Arką Gdynia. Wygrać powinni gospodarze, ale goście, uskrzydleni wywalczonym w dobrym stylu remisem z Lechem w poprzedniej kolejce, będą chcieli pokusić się o niespodziankę. Początek spotkania w sobotę o godz. 19.00.
W niedzielę odbędą się dwa mecze. Najpierw Zagłębie Lubin podejmie u siebie Jagiellonię. Faworytem są goście, którzy grają w tym sezonie na prawdę dobrze. Zagłębie pod wodzą Franciszka Smudy prezentuje się lepiej niż na początku sezonu, ale do ideału jeszcze daleka droga. Kibice czekają jednak przede wszystkim na drugi niedzielny mecz. We Wronkach Lech Poznań zmierzy się z liderem, Wisłą Kraków. Jeżeli gospodarze przegrają, to praktycznie już teraz stracą szansę na realną walkę o mistrzostwo. Są w słabej formie, a przerwa na mecze kadry na pewno nie pomogła w poprawie dyspozycji. Z drużyną nie trenowali Sławomir Peszko, Seweryn Gancarczyk i Robert Lewandowski, których powołał Stefan Majewski. Hernan Rengifo nadal występuje w rezerwach, gdzie gra całkiem dobrze, ale nie zmienia to faktu, że z Wisłą go nie zobaczymy. Podobna sytuacja jest z Manuelem Arboledą, z tym że Kolumbijczyk leczy kontuzję. W krakowskiej drużynie zabrakło na treningach kadrowiczów, Brożka i Głowackiego. Mimo to Wisła jest w dobrej formie i to ona jest faworytem niedzielnego spotkania. Dobrą wiadomością dla kibiców jest fakt, że mecz ten pokaże TVP 2.











