W lidze portugalskiej niespodziewane wpadki zanotowały FC Porto i Benfica Lizbona, które zremisowały swoje mecze. Potknięcia faworytów wykorzystał Sporting Braga, który zrównał się punktami z Porto.
Pacos de Ferreira − FC Porto 1:1
FC Porto straciło cenne punkty w Liga Sagres. Popularne „Smoki” nie dały rady ekipie Pacos de Ferreira w meczu wyjazdowym. Odpowiedzialni za tę wpadkę mogą czuć się napastnicy, którzy nie byli w stanie zaskoczyć golkipera rywali, Cassio. Podopieczni trenera Vitor Pereiry zdobyli w końcu bramkę, lecz napastników wyręczył Ricardo, który zaliczył samobójcze trafienie. Jednak na 11 minut przed końcem meczu odpowiedział Lorenzo Melgarejo, który ustalił wynik spotkania na 1:1.
Olhanense − Benfica 0:0

Potknięcia lidera nie wykorzystała druga w tabeli Benfica. Zespół ze stolicy Portugalii, podobnie jak Porto, również nie zdołał wywieźć trzech punktów z trudnego terenu. Zespół Olhanense dzielnie się bronił spotkanie, a Benfice nie pomogło nawet wprowadzenie w drugiej połowie dwóch asów atutowych w postaci Aimara i Savioli. Ten pierwszy zamiast pomóc, bardziej przeszkodził w osiągnięciu korzystnego wyniku, w 62. minucie zobaczył bowiem czerwoną kartkę. Saviola z kolei miał za mało czasu, żeby pokazać swoje nieprzeciętne umiejętności.
Sporting Braga − Academica Coimbra 2:1
Jedynym zespołem z czołówki, który wzbogacił swój dorobek o komplet punktów, był Sporting Braga. Ekipa trenera Leonardo Jardima już po pierwszej połowie prowadziła 2:0 z zespołem Academica Coimbra. Trafienia Marcio Mossoro i Limy stawiały ten zespół w świetnej sytuacji przed drugą połową, lecz bramka Davida Simao sprawiła, że mecz do końca był szalenie emocjonujący. Ostatecznie Braga wygrała, dzięki czemu zrównała się punktami z Porto.
Sporting Lizbona − Feirense 1:0
Trzy punkty zdobył także czwarty w tabeli ligi portugalskiej Sporting Lizbona. Zwycięstwo niedawnemu rywalowi warszawskiej Legii w europejskich pucharach nad Feirense zapewnił gol z rzutu karnego Capela w 15. minucie spotkania. Wart odnotowania jest fakt, że piłkarze drużyny przyjezdnych zobaczyli aż osiem żółtych kartek.











