Wolfsburg wygrał z Freiburgiem


W meczu otwierającym 21. kolejkę niemieckiej Bundesligi, w której mierzyły się zespoły Wolfsburga i Freiburga padło aż pięć goli. Podopieczni Feliksa Magatha w ciężkich bojach pokonali rywali 3:2. Dwie bramki dla gospodarzy strzelił Petr Jiracek.


Udostępnij na Udostępnij na

Od samego początku widowisko dostarczało wielu wrażeń kibicom zgromadzonym na stadionie Volkswagen Arena. Już w czwartej minucie Olivera Baumanna próbował zaskoczyć Giovanni Sio, jednak 21-letni bramkarz potrafił wyekspediować piłkę na rzut rożny, po którym jednak nic dobrego dla piłkarzy Wolfsburga się nie wydarzyło. Chwilę potem, bo w 5. minucie podopieczni Feliksa Maghata udokumentowali swoją przewagę. Pierwszego gola w meczu zdobył Czech – Petr Jiracek.

Piłkarze Freiburga nie załamali się po szybko straconej bramce i od razu wzięli się do odrabiania strat. Szczęścia próbował Daniel Calgiuri oraz Ivan Santini, jednak to Johannes Flum zdołał umieścić piłkę w bramce strzeżonej przez Diego Benaglio. Radość podopiecznych Christiana Streicha nie trwała jednak zbyt długo, bo po zaledwie 180 sekundach na prowadzeniu ponownie znajdował się Wolfsburg. Najlepiej w polu karnym zachował się obrońca Marcel Schafer i bez problemów skierował piłkę do siatki. Po kwadransie na świetlnej w tablicy widniał więc wynik 2:1 na korzyść gospodarzy grających w zielonych koszulkach i białych spodenkach. Gdyby Sio w 17. minucie zdołał pokonać w doskonałej sytuacji Baumana, to „Wilki” bez problemów mogłyby kontrolować sytuację na boisku. A tak na twarzy ekspresyjnego trenera Magatha wciąż pojawiał się niepokój.

Przez kolejne minuty na boisku nie działo się nic ciekawego. Wydawać by się mogło, że to zespołowi Freiburga powinno zależeć na strzeleniu bramki, która dałaby chociażby jeden punkt, jedna gra toczyła się tylko w środkowej części boiska. W końcu sprawę w swoje ręce wziął lewy pomocnik gości Daniel Caliuguri. Jego gol strzelony w 38. minucie meczu dał zespołowi przyjezdnych remis do przerwy.

Jeśli chodzi o grę, to początek drugiej połowy wyglądał podobnie jak pierwszej. To zawodnicy Wolfsburga częściej utrzymywali się przy piłce i starali się strzelić zwycięskiego gola. W końcu udało im się to w 61. minucie. Drugiego gola w meczu strzelił Petr Jiracek, który zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gości i po rykoszecie wpadła do bramki nad bezradnym Baumannem.

Zawodnicy Freiburga również mieli swoje okazje, ale przy strzałach Ivana Santiniego zabrakło zimnej krwi. Szczególnie mowa tutaj o sytuacji z 63. minuty, kiedy to 22-letni Chorwat znalazł się w doskonałej sytuacji, jednak zamiast posłać piłkę w długi róg bramki, strzelił na siłę, trafiając w boczną siatkę.

Do końca meczu nic już się nie zmieniło. Bohaterem spotkania okazał się czeski piłkarz, Petr Jiracek. Po tej kolejce Freiburg wciąż pozostaje czerwoną latarnią Bundesligi, natomiast zespół Wolfsburga przynajmniej do jutra awansował na ósmą pozycję w tabeli.
 

Najnowsze