Wisła chce gwiazdę. Różnice są niewielkie


Maksim Szackich, była gwiazda Dynama Kijów, negocjował z Wisłą Kraków. Na razie rozmowy wstrzymano. Do Krakowa nie trafi na pewno Witalij Rodinow z BATE Borysów, choć sam piłkarz byłby zainteresowany grą w Ekstraklasie.


Udostępnij na Udostępnij na

Temat był aktualny trzy tygodnie temu, menedżer zawodnika chciał namówić nas na podpisanie kontraktu z nim, ale Szackich chciał zarabiać trzy razy tyle co najlepiej opłacany piłkarz krakowskiej Wisły – powiedział „Przeglądowi Sportowemu” rzecznik prasowy Wisły, Adrian Ochalik.

Podobno 32-letni Szackich zgodziłby się na zarobki rzędu 400 tysięcy euro za sezon. Wisła jest gotowa zaoferować mu o 80 tysięcy mniej.

Były piłkarz Dynama Kijów (97 bramek w 215 meczach) chciałby ponoć grać w Wiśle. Występy pod Wawelem stwarzają szansę na grę w Lidze Mistrzów. Na razie nie wiadomo, czy obie strony wrócą do rozmów.

Szackich ostatnio grał w kazachskim Lokomotivie Astana. W 15 meczach zdobył osiem goli. W reprezentacji Uzbekistanu strzelił 30 bramek w 46 spotkaniach.

Wiadomo już, że Wisła nie pozyska dwóch innych zawodników – Carlo Costly’ego i Witalija Rodinowa. Były już piłkarz PGE GKS-u Bełchatów przeszedł bowiem do rumuńskiego Vaslui. Inaczej sprawa ma się z napastnikiem z Białorusi. Rodionow potwierdził w rozmowie z „PS”, że oferta krakowskiego klubu byłaby dla niego interesująca i rozważyłby ją. Niestety, na przeszkodzie stanęła cena, którą za zawodnika żąda jego klub. 450 tysięcy euro to dla Wisły na dziś za dużo.
 

Komentarz: Chyba trochę szkoda…

Boguski znów kontuzjowany, Ćwielong sprzedany, Brożek przechodzi rehabilitację, a runda wiosenna za nieco ponad trzy tygodnie. Zarówno Maksim Szackich, jak i Witalij Rodinow byliby wzmocnieniami. Obydwaj grają regularnie w swoich klubach. Mają doświadczenie w europejskich pucharach. Szkoda, że Wisła nie może (nie chce?) zapłacić 450 tys. euro, bo zyskałaby klasowego napastnika w postaci Rodinowa. Szkoda, że 80 tys. euro w skali roku to suma, która pozbawia naszą ligę piłkarza, który z pewnością Wiśle by pomógł. Co do Rodinowa, to kto wie, może jeszcze Lech zdoła go pozyskać? W końcu też miał go swego czasu na oku. Tak czy inaczej, jeśli którykolwiek z klubów Ekstraklasy zatrudni jednego z tych piłkarzy, to działania Wisły na rynku transferowym pozostawię bez komentarza. A Lech i Polonia nie śpią…

Komentarze
~młody (gość) - 16 lat temu

j**** k*** wisłe krakow legia rządzi

~Azrael (gość) - 16 lat temu

Na wstępie powiem od razu że jestem kibicem Pogoni
Szczecin. To co robi Wisła to żenada - z taką
polityką transferową to nigdy nie wejdą do LM. Już
niech oddadzą mistrzostwo Lechowi - oni przynajmniej
myślą ( bo Legia z Trzeciakiem to się nadają...)

Najnowsze