Kadra narodowa jednego z najmłodszych państw świata, a w jej podstawowym składzie zawodnik z polskim obywatelstwem. Już na start brzmi to nietuzinkowo. A jak dojdzie do tego informacja, że wcale nie chodzi o któreś z europejskich państw, ale o miejsce dużo bardziej egzotyczne? Skala abstrakcji rośnie, aczkolwiek pokrywa się ona z jawą w Timorze Wschodnim. Aktualnie podstawowym bramkarzem reprezentacji tego kraju jest Dylan Niski – regularnie odwiedzający Polskę fan Legii Warszawa. Zapraszamy na wywiad z golkiperem o jego związkach z krajem nad Wisłą oraz obecnym statusie piłki nożnej w Timorze Wschodnim.
*******ENGLISH VERSION CAN BE FOUND BELOW TEXT IN POLISH LANGUAGE*******
Adam Zmudziński: Na początek muszę zapytać o Twoje korzenie. Masz bardzo międzynarodowy profil — posiadasz polskie, australijskie i timorskie obywatelstwo. Możesz o nim opowiedzieć?
Dylan Niski: Tak, mam wszystkie trzy paszporty. Mój tata jest Polakiem — przyjechał do Australii w latach 80. Moja mama urodziła się w Timorze Wschodnim i mniej więcej w tym samym czasie również trafiła do Australii. Stąd taka mieszanka.
Jak w takim razie wygląda Twoja aktualna relacja z Polską?
Byłem w Polsce wiele razy w życiu i naprawdę uwielbiam ten kraj! Staramy się z rodziną jeździć przynajmniej raz w roku, żeby odwiedzić bliskich. Moja babcia mieszka obecnie w Otwocku, niedaleko Warszawy. Ostatnio byliśmy tam w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
W piłkarskim świecie z Warszawą naturalnie kojarzy się Legia. Widziałem w mediach społecznościowych Twojego klubu, że jej kibicujesz. Jak do tego doszło?
Tak, Legia ma szczególne miejsce w moim sercu. To mój tata pokazał mi ten klub, kiedy byłem młody. Zakochałem się w atmosferze — kibicach, ultrasach, całej kulturze wokół klubu.
Niedawno na mediach społecznościowych jeden z użytkowników zapytał, czy masz coś wspólnego z Nikodemem Niskim. Jest to piłkarz, który wychowywał się właśnie w szkółkach Legii Warszawa. Czy to tylko zbieg okoliczności?
Nie, nie jesteśmy spokrewnieni (śmiech). Ale to naprawdę zabawny zbieg okoliczności!
Skoro jesteś kibicem Legii, to zapewne śledzisz na bieżąco PKO BP Ekstraklasę. Jak oceniasz obecną formę zespołu?
Staram się być na bieżąco, kiedy tylko mam okazję. Niestety Legia jest teraz w trudnej sytuacji, ale wierzę, że spokojnie utrzyma się w lidze.
Przejdźmy już stricte do Twojej kariery. Dorastałeś na styku trzech kultur — polskiej, timorskiej i australijskiej. Która z nich najbardziej ukształtowała Cię jako zawodnika, a która jako człowieka?
Jako sportowca najbardziej ukształtowała mnie polska kultura. Dorastałem, oglądając takich zawodników jak Szczęsny i Fabiański. Oczywiście także Lewandowski czy Glik. Zawsze kibicowałem Polsce na Euro i mundialach. Natomiast jako człowiek najbardziej wpłynęły na mnie korzenie timorskie — mam dużo rodziny z Timoru w Australii, więc spędziłem dużą część życia w tej kulturze.













