„Wirus FIFA” znowu zebrał żniwo i przyprawił o ból głowy wielu trenerów i kibiców. Niestety częstsze rozgrywanie meczów reprezentacyjnych i obecne eliminacje skutkują większym prawdopodobieństwem urazów i wykluczeniem zawodników z bardzo ważnych spotkań ligowych. Który z nich jest w najgorszej sytuacji?
Jednym z najbardziej osłabionych zespołów jest Manchester City. Podczas swoich meczów reprezentacyjnych kontuzji doznali David Silva i Sergio Aguero. Ten pierwszy skręcił staw skokowy i został zniesiony na noszach (będzie pauzować około trzech tygodni), zaś Argentyńczyk doznał kontuzji uda i będzie niedysponowany przez miesiąc. To fatalna sytuacja „The Citizens”. Obaj zawodnicy opuszczą derbowe spotkanie z Manchesterem United. To bez wątpienia przyprawia o ból głowy Manuela Pellegriniego i stawia go w dość trudnej sytuacji.
W najgorszej sytuacji jest chyba Mario Goetze, którego rekonwalescencja może trwać aż 12 tygodni, czyli raczej nie zobaczymy go już w tym roku na murawie. Klubowy kolega Roberta Lewandowskiego doznał kontuzji mięśnia przywodziciela. Niestety nie on jeden. Również Igor Smolnikow – zawodnik reprezentacji Rosji zszedł z boiska z takim samym urazem i z niezbyt dobrą prognozą na szybki powrót. Miało to miejsce podczas meczu jego reprezentacji z Mołdawią.
Także reprezentant Brazylii – David Luiz zszedł z boiska po 38 minutach z urazem kolana. Zawodnika Paris-Saint Germain kopnął w kolano napastnik reprezentacji Chile, Eduardo Vargasa. Występ obrońcy przeciwko Realowi Madryt stanął pod znakiem zapytania. Nie jest jednak jedynym brazylijczykiem z urazem. Kontuzji doznał także Marcelo Grohe – bramkarz Gremio (ta jedna miała miejsce na treningu).
Szczęście uśmiechnęło się do Alvaro Moraty, to zawodnik Juventusu. Spekulowano, że piłkarz złamał kość strzałkową, jednak okazało się, że to tylko (albo aż) stłuczenie. Co prawda nie będzie mógł zagrać w następnej kolejce, ale jak wiadomo, kilkanaście dni absencji jest na pewno lepszym scenariuszem niż wielomiesięczna rehabilitacja.











