Pomocnik Arsenalu Londyn Jack Wilshere ma powrócić do treningów z pełnym obciążeniem pod koniec stycznia, informuje brytyjski „Daily Mail”.
20-latek nie miał jeszcze szansy zaprezentowania się w tym sezonie w drużynie „Kanonierów”. Anglik nabawił się kontuzji kostki w okresie przygotowawczym. Od samego początku był poddawany rygorystycznemu planowi rehabilitacji, a niedawno zintensyfikowano jego treningi, co oznacza, że leczenie przebiegło w pełni prawidłowo i zawodnik powróci do pełni sprawności jeszcze w styczniu.

Mów się jednak, że Arsene Wenger, trener „The Gunners”, woli zachować ostrożność. Francuz zaznaczył rzekomo w kalendarzu datę 4 lutego jako dzień ewentualnego powrót Wilshere’a do pierwszego składu. Młody zawodnik dużo szybciej powróci oczywiście do pełnej sprawności i będzie trenował jak inni, jednak na Emirates Stadium nie chcą robić niczego na siłę. Możliwe, że i zaplanowane na 4 lutego spotkanie z Blackburn nie będzie momentem, kiedy Wilshere postawi nogę na murawie. Wenger zastanawia się, czy nie powołać Anglika dopiero na kolejne starcie z Sunderlandem.
W Londynie wszyscy wyczekują powrotu swojego wychowanka, który da Wengerowi nowe opcje w wyborze pierwszego składu. Arsenal jest w tym sezonie trapiony przez kontuzje, które sprawiają, że klub nie może na dobre włączyć się do walki o mistrzostwo. Dobrą wiadomością dla Wengera jest jednak to, że na niedzielny mecz z Manchesterem United gotowi będą najprawdopodobniej Thomas Vermaelen i Bacary Sagna.











