
Były pomocnik Arsenalu i reprezentacji Anglii, który trenerem został przez młodzież i w 2026 roku wywalczył z Luton pierwsze trofeum.
Jack Andrew Garry Wilshere urodził się 1 stycznia 1992 roku w Stevenage w hrabstwie Hertfordshire, a wychował w pobliskim Hitchin. Jako dziecko krótko trenował w akademii Luton Town, a w październiku 2001 roku jako dziewięciolatek przeszedł do Arsenalu. W pierwszym zespole zadebiutował w 2008 roku w wieku szesnastu lat, w 2014 i 2015 roku wygrał z Arsenalem Puchar Anglii. Rozegrał 34 mecze w reprezentacji Anglii i pojechał na mistrzostwa świata 2014 oraz Euro 2016. Karierę zahamowały kontuzje: w 2018 roku odszedł do West Hamu, potem grał w Bournemouth i duńskim AGF, a w lipcu 2022 roku, w wieku trzydziestu lat, ogłosił koniec kariery.
Trenerem nie chciał być od zawsze. Zmieniło to spojrzenie na pracę Mikela Artety, jego dawnego kolegi z drużyny, który prowadził już pierwszy zespół Arsenalu. Wilshere wracał wtedy na treningi, między kolejnymi klubami, i jak mówi, nigdy nie widział, żeby ktoś tak uczył piłkarzy, zarówno na odprawach, jak i na boisku. Robił wtedy licencję UEFA A. Zaczął wypytywać Artetę, dlaczego robi to, co robi, i patrzeć, jak ten układa zajęcia.
Cztery dni po ogłoszeniu końca kariery, w lipcu 2022 roku, Arsenal mianował go trenerem drużyny do lat 18. Już w pierwszym sezonie dotarł z nią do finału Pucharu Anglii juniorów, przegranego z West Hamem 1:5; po tym meczu pocieszał Ethana Nwaneriego i Myles’a Lewisa-Skelly’ego, którzy są dziś stałymi członkami pierwszego zespołu. Wilshere przyznawał, że na początku nie rozumiał, dlaczego jego juniorzy nie potrafią czegoś zrobić, skoro grają w Arsenalu. Pomógł mu asystent Adam Birchall, który sam przeszedł akademię, ale zawodową karierę zbudował w League One i League Two; to on przejął później drużynę. Wilshere zauważył też Maksa Dowmana: gdy chłopak miał trzynaście lat, zagrał w drużynie do lat 18, a trener zadzwonił do ojca, żeby przyjechał go zobaczyć. O rozwoju młodych mówił: w futbolu juniorskim nic nie jest „życiem albo śmiercią”, a to, czy zawodnik przebije się do pierwszego zespołu, zależy od niego samego.
W październiku 2024 roku, po dwóch latach i trzech miesiącach w akademii, został trenerem pierwszego zespołu Norwich City u Duńczyka Johannesa Hoffa Thorupa; zadzwonił do niego dyrektor sportowy Ben Knapper. Wilshere tłumaczył, że miał wybór: zostać w Arsenalu i czekać na szansę jako pierwszy trener albo wejść do środowiska seniorskiego i uczyć się od szkoleniowca, który widzi grę podobnie. W marcu 2025 roku uczestniczył w kursie UEFA Pro w St George’s Park. W kwietniu Norwich zwolniło Thorupa i jego asystenta Glena Riddersholma, a Wilshere poprowadził zespół w ostatnich dwóch meczach sezonu Championship. Potem odszedł z Carrow Road, by dokończyć kurs UEFA Pro i znaleźć pracę samodzielnego trenera.
13 października 2025 roku został trenerem Luton Town, w którym zaczynał jako dziecko; klub był wtedy w League One, na jedenastym miejscu, po dwóch spadkach z rzędu, a Wilshere zastąpił zwolnionego Matta Bloomfielda. Asystentem został Chris Powell, były reprezentant Anglii i doświadczony trener. Zarząd uzasadniał wybór jego pasją, determinacją i znajomością klubu. Jego gabinet wychodził na pierwsze boisko, na którym grał jako chłopiec. Debiutował u siebie w meczu z Mansfield Town Nigela Clougha: wprowadzono go na boisko okrzykami „Super Jack”, a spotkanie przegrał 0:2 i na koniec został wygwizdany. Powiedział po nim, że drużynie brakuje pewności siebie. W pierwszych dniach nie chciał przeładowywać zawodników pomysłami: zamierzał stawiać ich na pozycjach, które lubią, i wprowadzać zmiany stopniowo. Przyznał też, że jest gotów „wygrywać brzydko”: jeśli rywal gra niskim blokiem, drużyna ma się nie nudzić i cierpliwie czekać na gola.
W lutym 2026 roku, po zmianach w składzie, Luton przedłużyło serię meczów u siebie bez porażki w League One; Wilshere mówił, że przeciwnicy myślą, iż mogą Luton „zastraszyć”, a on chce dokładnie odwrotnego obrazu. W kwietniu na Wembley Luton pokonało Stockport County 3:1 w finale EFL Trophy, w którym dwa gole zdobył 35-letni Nahki Wells. Wilshere powiedział, że wygrywać trofea jako trener jest lepiej niż jako piłkarz. W lidze Luton skończyło sezon 2025/2026 na siódmym miejscu, punkt za barażami; zarząd nazwał go „sezonem przełomu” i pochwalił trenera za znalezienie równowagi między własnymi zasadami a realiami League One.
Wilshere stawia na kontrolę gry, posiadanie piłki i cierpliwe rozbijanie rywala. Wiosną 2026 roku mówił, że drużyna lubi wysoki pressing i że w tym jest ostatnio bardzo dobra. Pierwszym wymaganiem są dla niego walka i wygrywane pojedynki, bo bez obrony stałych fragmentów i długich piłek nie da się grać swojej piłki. Gdy zespół dominuje, a mimo to przegrywa, mówi o konieczności zarządzania grą w League One i pogodzenia estetyki z wynikami. W Luton chętnie stawia na młodych piłkarzy i kilkakrotnie wystawiał jedną z najmłodszych jedenastek w lidze.
W sezonie 2026/2027 Luton grało najczęściej 4-1-4-1, rzadziej 4-2-3-1, a kilka razy zmieniało ustawienie na 5-4-1 albo 3-4-2-1.
Zwraca uwagę na własne doświadczenie trenerskie: piłkarska przeszłość daje szacunek szatni tylko na początku, a jeśli trener nie jest wystarczająco dobry, zawodnicy szybko to wyczuwają. Lata u Arsène’a Wengera zostawiły mu poglądy na rozwój: akademia grała tak samo jak pierwszy zespół, ale piłkarz dostawał pozycję i odpowiedzialność, a własne rozumienie gry miało tworzyć momenty. Dziś, jego zdaniem, futbol jest zbyt ustrukturyzowany, i wszyscy grają tak samo. Latem 2026 roku zapowiadał, że zespół ma być najlepiej przygotowany fizycznie w lidze, i zwoływał zawodników na pracę przed oficjalnym początkiem okresu przygotowawczego.
„Mikel był tym jedynym. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś w ten sposób trenował, nigdy nie widziałem takiej pasji.” (The Guardian, marzec 2025)
„Są rzeczy, których nie nauczą kursy trenerskie, trzeba się po prostu dostosować.” (BBC Sport, kwiecień 2026)
15
meczów
1,53
punktu na mecz
7
zwycięstw · 2 remisy, 6 porażek




