Wielkie emocje i remis w Lubinie


19 lutego 2012 Wielkie emocje i remis w Lubinie

Na Dialog Arenie w Lubinie Wisła Kraków zremisowała z miejscowym Zagłębiem 2:2. Mecz obfitował w emocje i można śmiało stwierdzić, że było to najlepsze do tej pory widowisko 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.


Udostępnij na Udostępnij na

Sergei Pareiko
Sergei Pareiko (fot. Rafał Rusek / iGol.pl)

Od początku spotkania kibice na Dialog Arenie nie mogli narzekać na brak emocji. Już po trzech minutach gry Pareiko popełnił straszliwy błąd, kopiąc futbolówkę wprost w Sernasa, który po chwili znalazł się sam na sam z pustą bramką. Litwin wbił piłkę do siatki, ale jego radość została szybko przerwana – według sędziów przy przejęciu piłki pomagał sobie ręką. Na tablicy wyników było wciąż 0:0, a kibice „Miedziowych” czuli się oszukani i nie omieszkali głośno wyrażać swoich emocji. Kolejna groźna sytuacja pod bramką „Białej Gwiazdy” miała miejsce w 11. minucie, kiedy to „Miedziowi” przeprowadzili dobrą kontrę, którą niecelnym strzałem zakończył Sernas. Podobną okazję miał także Łukasz Garguła po drugiej stronie boiska. Pomocnik Wisły otrzymał świetne podanie od Meliksona i nie trafił w bramkę Aleksandra Ptaka. Pierwszy kwadrans nie przyniósł żadnych bramek, a lepszą drużyną było Zagłębie.

Dominacja „Miedziowych” przyniosła bramkę w 18. minucie spotkania, a kibice na Dialog Arenie oszaleli z radości. Po rzucie rożnym wykonanym z lewej strony boiska Pareiko wybiegł po piłkę, której nie zdołał złapać. Kolejny błąd estońskiego bramkarza wykorzystał Adam Banaś. Kapitan „Miedziowych” bez problemu umieścił piłkę w bramce „Białej Gwiazdy”, otwierając wynik spotkania. Po stracie gola podopieczni Kazimierza Moskala wzięli się do roboty, chcąc odrobić stratę. Swoje okazje mieli Genkow i Lamey. Ten pierwszy spanikował, gdy dostał piłkę w polu karnym, a strzał tego drugiego z główki został świetnie wybroniony przez golkipera „Miedziowych”.

Andraż Kirm dał prowadzenie Wiśle
Andraż Kirm dał prowadzenie Wiśle (fot. Rafał Rusek / iGol.pl)

Starania Wisły Kraków przyniosły jej w końcu bramkę. Po półgodzinie gry piłkę na dwudziestym metrze otrzymał Ivica Iliew. Serb miał dużo miejsca i wykorzystał to, pokonując pięknym strzałem z dystansu Aleksandra Ptaka. Na Dialog Arenie piłkarze obu drużyn nie zwalniali tempa. Już po trzech minutach sam na sam z Pareiką znalazł się Szymon Pawłowski. Napastnik „Miedziowych” zamiast minąć bramkarza, postanowił go przelobować. Doświadczony Estończyk złapał jednak piłkę i zażegnał niebezpieczeństwo. Po chwili stuprocentową okazję mieli z kolei wiślacy. Po rzucie rożnym piłka szczęśliwie poleciała do Lameya, a Holender strzałem z woleja trafił w słupek.

Później czekało nas kilka minut spokoju, który został przerwany w 41. minucie przez Maora Meliksona. Izraelczyk popisał się świetnym strzałem z dystansu, zmuszając Ptaka do interwencji. Bramkarz Zagłębia znów nie zawiódł, broniąc na raty strzał pomocnika Wisły. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. Po przerwie goście wyszli bardziej zmotywowani i pierwsze minuty należały właśnie do nich. W końcu w 55. minucie Aleksander Ptak skapitulował. Świetne odegranie od Kirma otrzymał Maor Melikson, który po chwili oddał piłkę Słowakowi. Ten bez zastanowienia strzelił mocno pod poprzeczkę i mistrzowie Polski cieszyli się z prowadzenia.

Dawid Abwo – bohater Zagłębia
Dawid Abwo – bohater Zagłębia (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Zagłębie mogło odpowiedzieć już po kilkudziesięciu sekundach, ale znów zawiódł Szymon Pawłowski. W 64. minucie okazję do podwyższenia prowadzenia miał Maor Melikson. Strzał Izraelczyka został jednak wybroniony przez golkipera gospodarzy. Druga połowa zdecydowanie należała do „Białej Gwiazdy”, a defensorzy Zagłębia regularnie pokazywali, że ofensywa Wisły jest dla nich zbyt dobra. „Miedziowym” czasem udawało się przedostać pod bramkę przeciwnika. Taka sytuacja miała miejsce w 73. minucie. Tym razem zawód kibiców na Dialog Arenie wywołał Bartosz Rymaniak, nie trafiając w bramkę Pareiki.

Gdy wydawało się, że Wisła dotrwa do końca meczu, prowadząc 2:1, Zagłębie zaskoczyło wszystkich, wyrównując. Po błędzie Paljicia piłka trafiła do Sernasa, który odegrał do Abwo. Nigeryjczyk daleko wypuścił sobie piłkę, zmuszając do wyjścia Pareikę i po chwili futbolówka znalazła się w bramce „Białej Gwiazdy”, a Dialog Arena wypełnił krzyk radości kibiców „Miedziowych”. Do końca spotkania obie drużyny szukały dogodnej okazji do strzelenia zwycięskiej bramki, ale żadnej się nie udało. W Lubinie na Dialog Arenie Zagłębie podzieliło się punktami z Wisłą Kraków, co wydaje się sprawiedliwym wynikiem.

Najnowsze