W niedzielę o 14:30 rozpocznie się starcie Widzewa Łódź z Zagłębiem Lubin. Łodzianie wygrywają w tym sezonie wszystko, co się da. Zobaczymy, czy pokonają także przeszkodę w postaci podopiecznych Pavla Hapala.
Niedzielny mecz będzie 43. starciem Widzewa Łódź i Zagłębia Lubin. Oba zespoły spotykały się w historii już 42-krotnie, z czego piętnaście razy zwyciężał Widzew i tyle samo Zagłębie. Remis w starciu obu drużyn padł dwanaście razy. Pierwszy mecz Widzewa Łódź z Zagłębiem Lubin odbył się jesienią 1985 roku na stadionie Widzewa w Łodzi. Wtedy to miejscowi piłkarze wygrali z „Miedziowymi” 1:0. Pierwsze zwycięstwo lubinian miało zaś miejsce rok później. W jesiennym spotkaniu na lubińskim stadionie „Miedziowi” pokonali przyjezdnych 3:1. Pierwszy remis w meczu obydwu zespołów padł w 1988 roku, kiedy obie ekipy strzeliły po jednym golu.

Zagłębie Lubin od 2006 roku regularnie pokonuje na swoim stadionie Widzew, czego nie można powiedzieć o jego niedzielnym rywalu, w ostatnich kilku latach Zagłębiu udało się bowiem wywieźć z Łodzi cenny remis. Widzew Łódź ma jednak jedną znaczącą przewagę. Jest to tradycja. „Czerwoni” zdobywali mistrzostwo Polski czterokrotnie, czyli o dwa razy więcej niż ich piątkowi rywale. Ponadto w swojej bogatej historii zespół z Łodzi ma także udział w półfinale Pucharu Europy oraz w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Trzeba jednak przyznać, że ostatnio mistrzostwo Polski udało się zdobyć Zagłębiu w 2007 roku. Widzew zaś wznosił to trofeum ostatnio w 1997 roku.
Widzew Łódź ma po trzech kolejkach dziewięć punktów, czyli komplet. Podopiecznym Radosława Mroczkowskiego udało się pokonać mistrza i wicemistrza Polski, a także w meczu trzeciej kolejki PGE GKS Bełchatów. Choć gra „Czerwonych” nie wygląda zbyt efektownie, może zachwycać swoją prostotą. Łodzianie grają mało widowiskowo, ale bardzo skutecznie, o czym świadczy liczba zdobytych w tym sezonie punktów. Szczególnie że przed sezonem nikt nie dawał Widzewowi szans nawet na górną część tabeli.
– Przed nami pierwsze oficjalne spotkanie wyjazdowe. Już tydzień temu chcieliśmy jednak poczuć klimat wyjazdu, dlatego sparing z GKS-em Bełchatów potraktowaliśmy poważnie. Nie rozpaczamy, że po trzech meczach w Łodzi zagramy na boisku rywala. Cieszymy się z kolejnego spotkania, z tego, że możemy znów powalczyć o trzy punkty – zapowiedział trener Widzewa Radosław Mroczkowski.












