Kolejny sezon i kolejna przebudowa w Juventusie. Samo zatrudnienie Andrei Pirlo na stanowisku trenera „Starej Damy” spowodowało niemałe zamieszanie. Słynny „Maestro” postawił na futbol proaktywny, płynne przechodzenie między taktyką od 5–3–2 do 3–5–2. Do tego zaangażowanie bramkarza w rozgrywanie akcji i zagęszczenie środka pola. Juventus w ataku stosuje również niecodzienną formację 3–2–5. Taka gra wymaga uniwersalnych pomocników. Dość niespodziewanie najlepiej radzi sobie Weston McKennie.
Bolączką Juventusu w ostatnich sezonach była linia pomocy. Adrien Rabiot miewał przebłyski, ale nie potrafił utrzymać formy. Notowania Miralema Pjanicia w Turynie znacząco spadły, co można było zauważyć w meczach Ligi Mistrzów. Z kolei Aaron Ramsey długo wchodził w zespół, a kolejne urazy wyraźnie nie pomagały w poznaniu taktyki i nabieraniu rytmu meczowego. Blaise Matuidi i Sami Khedira zasiadali nie na ławkach rezerwowych, a na walizkach. Piłkarze byli gotowi do wyjazdu.
Niemiec nadal figuruje na liście płac „Bianconerich”, ale nie został zgłoszony do rozgrywek. Zarząd Juventusu ruszył na zakupy. Coraz słabszego Pjanicia wymieniono na Arthura. Linię pomocy może jeszcze wzmocnić Dejan Kulusevski, który z powodzeniem gra na wielu pozycjach. Jednak największym zaskoczeniem in plus jest wypożyczenie McKenniego z Schalke.
Przerwana hegemonia?
Na papierze wszystko wygląda ładnie, ale za to punktów nie dają. Bardzo słaby początek sezonu w wykonaniu Paulo Dybali przełożył się na problemy w ataku. Andrea Pirlo wychodził z założenia, że trzeba wykorzystać Cristiano Ronaldo, który miałby się skupić tylko na strzelaniu. Jakiś czas temu obecny trener Juventusu powiedział, że Portugalczyk nie ma wokół siebie odpowiednich pomocników. W grudniu sytuacja się poprawiła, „Stara Dama” przegrała tylko jeden mecz z siedmiu – w lidze z Fiorentiną. Ronaldo strzelił cztery gole i między innymi dlatego cały czas jest liderem klasyfikacji strzelców Serie A.
Coraz lepiej prezentują się nominalni rezerwowi napastnicy, Alvaro Morata i Federico Chiesa. Ta dwójka udanie zastępuje Dybalę, który strzelił do tej pory tylko dwa ligowe gole, a mówimy o najlepszym piłkarzu ubiegłego sezonu we Włoszech. Linia pomocy też nadrabia falstart z początku sezonu. W meczu z Bologną swoje premierowe trafienie dla Juventusu zaliczył Arthur. Ramsey bardzo dobrze zagrał przeciwko FC Barcelona w Lidze Mistrzów. Choć kilka niedociągnięć jest. Na przykład mecz z Interem, w którym zawodnicy Antonio Conte wzorowo rozegrali Juventus. Przede wszystkim brakowało pressingu, czyli tego, co zapowiadał Pirlo.












