Pierwszym finalistą tegorocznego DFB Pokal został Werder Brema. Drużyna Thomasa Schaafa pokonała na własnym boisku FC Augsburg 2:0.
Bremeńczycy byli zdecydowanymi faworytami spotkania z drugoligowcem, co potwierdzili swoją grą we wtorkowy wieczór. Nieoczekiwanie na początku meczu to zespół gości stworzył sobie groźną sytuację strzelecką, jednak najlepszy snajper z Augsburga, Michael Thurk, przegrał pojedynek z Timem Wiese.
W 30. minucie Werder odpowiedział celnym strzałem Marko Marina. Mesut Ozil wypatrzył przed polem karnym reprezentanta Niemiec, a ten sprytnym strzałem z 14 metrów pokonał golkipera gości.
Cenne zwycięstwo gospodarzy przypieczętował w 84. minucie Claudio Pizarro. Torsten Frings popisał się 40-metrowym podaniem do Peruwiańczyka, który posłał futbolówkę do siatki rywali, tuż obok interweniującego Simona Jentzscha.
– Liczyli na nas bardzo kibice. Musieliśmy się im odwdzięczyć dobrą grą. Mamy zamiar odnieść sukces również w spotkaniu finałowym w Berlinie – powiedział po meczu kapitan Werderu Brema, Torsten Frings.
– Po roku wracamy do Berlina, możemy być z tego dumni. Jesteśmy bardzo blisko, aby obronić ten puchar. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu – nie krył radości szkoleniowiec gospodarzy, Thomas Schaaf.
Werder Brema – FC Augsburg 2:0 (1:0)
1-0 Marko Marin 30′
2-0 Claudio Pizarro 84′










