Menedżer Arsenalu Arsene Wenger wyjawił, że prowadzony przez niego klub prawdopodobnie będzie znowu musiał wydać parę milionów funtów w nadchodzącym oknie transferowym. Sytuacja jest spowodowana licznymi kontuzjami i zbliżającym się Pucharem Narodów Afryki, na który wybierze się dwóch „Kanonierów”.
Jak zapewnia Wenger, Arsenal ma pieniądze do wydania, tyle że on sam wcześniej nie widział takiej potrzeby. Teraz w obliczu problemów kadrowych zmienił punkt widzenia i sprowadzenie nowych zawodników wydaje mu się prawdopodobne.

Szkoleniowiec londyńczyków był ostatnio mocno krytykowany za swoją niechęć do wydawania pieniędzy, zwłaszcza że najwięksi rywale jego klubu – Chelsea, Manchester City i Manchester United – nie szczędziły pieniędzy na wzmocnienia. Teraz wydaje się, że Francuz pomimo wcześniejszych zapewnień, jednak sprowadzi na Emirates Stadium nowych zawodników: – Niedługo stracimy takich piłkarzy jak Chamakh i Gervinho. Obydwaj wybierają się na Puchar Narodów Afryki i nie będziemy mogli z nich skorzystać. Trzeba mieć nadzieję, że w tym czasie żaden ofensywny piłkarz nie złapie okazji, bo mielibyśmy wtedy wielki problem – stwierdził francuski trener w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
– Muszę jednak zaznaczyć, że jeżeli trafi nam się niezła okazja, to kogoś kupimy. Sytuacja, w której się znaleźliśmy, jest swego rodzaju niezwykła i niczego nie możemy wykluczyć. Wszystko wokół się zmienia, panuje kryzys i ludzie, podobnie jak kluby, mają coraz mniej pieniędzy. Trzeba przyznać, że to naprawdę trudne. Jednak nasz klub znajduje się w całkiem niezłej formie finansowej i jeśli znajdziemy odpowiedniego zawodnika, to chętnie go pozyskamy – zakończył Wenger.
Arsenal prawdopodobnie poszukiwać będzie obrońcy, gdyż kontuzjowani są wszyscy czterej boczni defensorzy, jakimi londyński klub dysponuje. Wcześniej z gry wypadli Bacary Sagna, Kieran Gibbs i Carl Jenkinson, a teraz dołączył do nich Brazylijczyk Andre Santos.











