W dobrym humorze po zwycięstwie nad Stoke City jest Arsene Wenger. Podopieczni Francuza wygrali 3:1, a bohaterem spotkania został Robin van Persie, który wszedł z ławki i strzelił dwie bramki.
Trudno wyobrazić sobie w tym momencie zespół „Kanonierów” bez holenderskiego napastnika. Zdaje sobie z tego sprawę również Wenger, który twierdzi jednak, że jego zespół to coś więcej niż jeden piłkarz.
– Jeżeli chce się stworzyć klasowy zespół, to potrzebuje się jednego wybitnego piłkarza. Takiego, który robi różnicę. Kogoś takiego jak Thierry Henry. Nie czuję, że jesteśmy zespołem jednego piłkarza. Wiem, że Robin jest wyjątkowy, ale nie uważam, że jesteśmy drużyną opartą na grze jednego zawodnika – powiedział Wenger.
Szkoleniowiec Arsenalu zwrócił też uwagę na dobrą grę Gervinho w spotkaniu ze Stoke. Były piłkarz Lille strzelił w tym meczu bramkę i zaliczył dwie asysty.










