Kopciuszek PKO Ekstraklasy? Otóż już nie do końca. Przez ostatnie lata Warta Poznań była postrzegana jako ta najbiedniejsza i jako pierwsza skazywana na spadek. Zawsze jednak potrafiła zakręcić kota ogonem i utrzeć nosa innym. W tym sezonie pojawi się inny outsider – Puszcza Niepołomice. Co roku mówi się o tym, że „Zieloni” mogą nie mieć łatwo, ale w tym sezonie naprawdę może być wybitnie trudno o utrzymanie, bo Warta jest daleko w polu pod względem kadrowym i jak na razie mocno się osłabiła.
Podsumowując w ogóle to, co się dzieje przy Drodze Dębińskiej podczas przerwy wakacyjnej, powinniśmy zacząć od rzeczy najważniejszej, czyli stadionu. Akurat w przypadku Warty o transferach jest cicho w ostatnim czasie, a te również by się przydały.
Warta Poznań będzie mieć stadion w końcu?
Historia pod tytułem „Stadion dla Warty” ciągnie się już długo. Zdecydowanie za długo. Taka sytuacja w żadnym przypadku nie powinna mieć miejsca, ale co zrobić. Dobrze, że „Zieloni” wychodzą z tego wszystkiego z twarzą i na nie swoim stadionie wykonują dobrą robotę. Choćby pokonując Legię Warszawa w Grodzisku. Sytuacja jednak eskalowała w poprzednim sezonie. Pojawiły się banery grup kibicowskich, które mają sprężyć ratusz do działania. Ale działania zdecydowanie bardziej prężnego niż w ostatnich latach.
15 czerwca minęła 111. rocznica powstania klubu, na której zaprezentowano projekt nowego stadionu dla „Zielonych”. Tak daleko Warta Poznań jeszcze nie zaszła. Do tej pory były jakieś obietnice, ale było to bardziej na zasadzie zamknięcia buzi kibicom. Tym razem dostaliśmy projekt. Problemem jest jednak wciąż znalezienie środków na zrealizowanie tego projektu. „Duma Wildy” wciąż szuka jednak inwestora. Znając życie, znalezienie go wcale nie będzie takie łatwe. Na razie pewne jest tylko, że rusza przebudowa boisk treningowych znajdujących się przy Drodze Dębińskiej, która ma kosztować około 14 milionów złotych.
Trzeba przyznać, że wizualizacja nowego stadionu jest naprawdę urokliwa. „Nowy ogródek” wydaje się przystosowany do potrzeb Warty. Ma pomieścić pięć tysięcy miejsc, posiadać trzy trybuny, ścianę z roślinnością i być w pełni ekologiczny. Krótko mówiąc, ma wpisywać się w misję klubu, który chce propagować ekologię i rozbudowywać przestrzeń zieloną w mieście.











