Celtic Glasgow po ostatniej wpadce z Dundee United stracił pozycję lidera Scottish Premier League. W tę sobotę podopieczni Tony’ego Mowbraya będą chcieli zrobić wszystko, by znów wyprzedzić Rangersów. Czy im się to uda?
Piłkarską sobotę otwiera mecz Aberdeen z Glasgow Rangers. Piłkarze Waltera Smitha odzyskali pierwsze miejsce w tabeli i z jednopunktową przewagą wyprzedzają Celtic. Mistrzowie Szkocji mają do rozegrania jeden mecz więcej, dlatego każdy wynik jest ważny.
Aberdeen w ostatniej kolejce zremisował w słabym stylu z Motherwell i wydaje się, że piłkarze „The Dons” zajmują szóste miejsce w tabeli. Rangersi od dłuższego czasu spotykają się z teoretycznie słabszymi rywalami. W tym pojedynku nie będzie inaczej. Jedynym zmartwieniem opiekuna „The Gers” może być absencja Jerome Rothena, u którego podejrzewa się świńską grypę.
Drugim ciekawym pojedynkiem będzie starcie Celticu Glasgow z St. Mirren. Piłkarze „The Bhoys” po porażce z Dundee postarają się zrehabilitować w oczach kibiców. Tony Mowbray, który przejął stanowisko trenera po Gordonie Strachanie, swojego początku pracy w tym klubie nie może zaliczyć do udanych. Celtic odpadł z Ligi Mistrzów, a w lidze musi uznać wyższość Rangersów. W jutrzejszym meczu faworyt jest tylko jeden, jednak Celtic wystąpi bez dwóch swoich asów: Scotta Browna i Shouna Maloneya. W bramce ponownie pojawi się Łukasz Załuska, który godnie zastępuje Artura Boruca.
Kto jutro zostanie liderem ligi szkockiej? Czy będziemy świadkami sensacyjnych zwycięstw lub porażek?










