W sobotę na Stadionie Narodowym czeka nas bardzo ważne spotkanie z Niemcami. Na temat szans naszej reprezentacji przeciwko mistrzom świata oraz gry naszego przeciwnika rozmawialiśmy z byłym zawodnikiem Schalke – Tomaszem Wałdochem.
Eliminacje rozpoczęliśmy udanie, bo od wysokiego zwycięstwa nad Gibraltarem. Jednak teraz czeka nas prawdziwy sprawdzian na tle Niemców.
Można było łatwo przewidzieć, że Polska wygra swój pierwszy mecz z Gibraltarem. Nie ma co ukrywać, że Niemcy są najtrudniejszym przeciwnikiem w grupie i osobiście jestem ciekawy, jak ten pojedynek zostanie rozegrany na boisku. Wiadomo, że faworytem będą nasi rywale, bo są aktualnymi mistrzami świata. Nawet jeżeli mają w tej chwili problemy kadrowe z powodu rezygnacji gry w reprezentacji kilku zawodników oraz kontuzji, to trzeba przyznać, że zaplecze mają bardzo duże, więc będą bardzo wymagającymi przeciwnikami.
Czy powinniśmy rzucić wszystkie siły na Niemców, czy jednak skupić się na spotkaniu ze Szkotami?
W każdym meczu trzeba włożyć maksimum wysiłku i nie można z góry zakładać, że mecz jest przegrany. Trzeba robić wszystko, żeby w spotkaniu przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tym bardziej, że mecz odbędzie się w Warszawie na wspaniałym Stadionie Narodowym, co będzie gwarantowało dodatkowe emocje i stanowiło motywację dla samych piłkarzy. Każdy mecz jest szalenie ważny, dlatego nie ma sensu oszczędzać wszystkich sił na Szkotów, tylko z Niemcami również rozegrać dobry mecz, licząc, że uda się w tym spotkaniu zdobyć jakiekolwiek punkty.
Jak powinniśmy zagrać z Niemcami? Rzucić się na nich, licząc na błędy w słabszej defensywie, czy wyczekać na swoją szanse?
W żadnej literaturze nie znajdzie się recepty na pokonanie Niemców. Musimy być w stu procentach przygotowanymi do tego spotkania i dokonać dobrej analizy gry naszego przeciwnika, który nie ma wielu słabych stron. Każdy z zawodników musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i mieć nadzieje, że drużyna niemiecka popełni błąd. Wiadomą rzeczą jest, że najpierw musimy zdobyć bramkę, a nie bronić rezultatu 0:0. Jeżeli chcemy grać otwartą piłkę, to musimy być konsekwentni w swoich zadaniach i zdyscyplinowani. Nasza gra nie może polegać na bronieniu dostępu do własnej bramki.
Czy Niemcy podejdą do spotkania równie naładowani jak nasi piłkarze? Doskonale wiemy, że jeszcze nigdy w historii Polska nie wygrała z Niemcami.
Niemcy zawsze podchodzą naładowani niezależnie od rangi meczu. Każdego przeciwnika traktują z szacunkiem, więc tak samo będzie w przypadku reprezentacji Polski. Z ich strony nie będzie żadnej taryfy ulgowej wobec nas, bo ich głównym celem jest wywiezienie z naszego kraju trzech punktów. Moim zdaniem stać nas na stawienie oporu Niemcom.
Niemcy bez wątpienia są klasowym zespołem, co udowodnili na poprzednim mundialu. Na co powinniśmy z ich strony najbardziej uważać?
W tym meczu trzeba być w stu procentach przygotowanym. Nie może być tak, że reprezentacja Polski będzie tylko uważać na grę Niemców przy stałych fragmentach gry lub w kontrataku, ponieważ oni w każdym aspekcie gry są bardzo niebezpieczni. Mają oni takich zawodników, że z najmniejszego błędu rywala potrafią stworzyć sobie sytuację, po której zdobędą bramkę. Przede wszystkim trzeba mieć plan taktyczny, jak pokonać Niemców, bo z takiego założenia trzeba wychodzić i nie można zakładać, wychodząc na boisko, że zagra się tylko na remis nawet jeśli są to triumfatorzy ostatniego mundialu.











