Londyński klub w ten sezon wszedł przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Pomimo braku zwycięstwa w dwóch pierwszych kolejkach Premier League, a także porażki w Superpucharze Europy da się zauważyć plusy. Dzisiaj przyjrzymy się najsilniejszej formacji klubu ze Stamford Bridge. Zapraszamy!
Środek pomocy „The Blues” to mieszanka młodzieńczej fantazji i doświadczenia zebranego w Premier League, choćby w osobie N’Golo Kante. To połączenie doskonałych umiejętności technicznych, a także ambicji i woli walki o każdą piłkę. Poniższa analiza powinna dać nam jaśniejszy obraz tego, jakim potencjałem dysponuje Frank Lampard w środku pola.
Perła w środku pola
N’Golo Kante jest jednym z najlepszych środkowych pomocników w Premier League. Co do tego wątpliwości nikt nie powinien mieć. Ile znaczy dla londyńczyków, pokazał mecz 1. kolejki angielskiej ligi, w którym francuski pomocnik wszedł na boisko dopiero pod koniec drugiej połowy. Kante zmienił bezproduktywnego w tamtym spotkaniu Jorghinio. Zmuszony był grać niżej, przez co musiał się koncentrować przede wszystkim na rozbijaniu ataków „Czerwonych Diabłów”. W środku pola „The Blues” prezentowali się chaotycznie. Zwłaszcza w pierwszej połowie było to widoczne. Gdy dodamy do tego brak jakości w wykończeniu akcji, dało to im wysoką porażkę w meczu otwarcia. Mimo to minimalnie częściej byli w posiadaniu futbolówki niż ich rywal.
W kolejnym spotkaniu francuski pomocnik rozpoczął grę od pierwszej minuty. Dzięki Jorginho, który zagrał jako ten bardziej defensywny pomocnik, Kante mógł nie tylko myśleć o defensywie, lecz także napędzać ataki swojego zespołu. Były zawodnik Leicester City zaprezentował się doskonale, co było widoczne przez całe 120 minut spotkania. W grze Chelsea widać było większy spokój. Mniej było też dziur w środku pola, tak widocznych w meczu z „Czerwonymi Diabłami”. Postawienie na Kante i Jorginho okazało się kluczowe do wyrównania w tym meczu i doprowadzenia do rzutów karnych.
Mający za plecami włoskiego pomocnika Kante może zgubić się na napędzaniu ataków drużyny. Przykładając mniejszą wagę do czyszczenia środka pola, pokazuje pełnię swoich możliwości.
Uniwersalność
Kolejnym atutem w pomocy Franka Lamparda jest wszechstronność zawodników, którymi dysponuje. Nowy menadżer londyńskiego klubu może pozwolić sobie na zestawienie środkowych pomocników w różnych konfiguracjach. Mając do wyboru Masona Mounta, Rossa Barkleya czy Ruben Loftus-Cheeka, nie musi się martwić o ewentualne kontuzje. Każdy z nich jest w stanie zagrać w trzyosobowym bloku pomocników, ale również na „dziesiątce” czy nawet jako skrzydłowy. Mogliśmy to zobaczyć choćby w meczu z United, gdy Barkley grał jako prawoskrzydłowy. Równie dobrze Lampard jest w stanie zrezygnować ze skrzydłowych, co potwierdza jeden z naszych ekspertów:
W sparingach Frank Lampard próbował grać rombem, bez skrzydłowych. ChelseaPoland.com
Opcji jest wiele, więc to na pewno nie jest bólem głowy menadżera obecnie 15. drużyny Premier League. Oprócz tego należy wspomnieć o skuteczności podań pomocników Chelsea. ŻADEN z grających w dwóch kolejkach Premier League nie zszedł poniżej 75% udanych podań. W tej statystyce króluje Mateo Kovacić, z celnością podań na poziomie 89% jest najlepszy w drużynie. Były zawodnik Realu Madryt po okresie wypożyczenia wzmocnił „The Blues” na zasadzie transferu definitywnego zeszłego lata. Z miejsca stał się kluczową postacią swojej drużyny.











