Trudno wskazać, które ze spotkań 12. kolejki Eredivisie zasługuje na miano hitu. W zeszłym sezonie można by określić tak mecz Utrechtu z Ajaksem. Ekipa z Galgenwaard nie prezentuje się już tak solidnie, w dodatku prawdopodobnie nie będzie mógł zagrać wypożyczony z mistrza Holandii Rodney Sneijder.
Lider jedzie dalej?
Rozpędzonemu AZ w kolejnych zwycięstwach nie przeszkadzają nawet zawężające pole manewru kontuzje. Kadra drużyny z Alkmaaru jest daleka od bycia silną i wyrównaną, ale okazuje się, że trener Gertjan Verbeek radzi sobie nawet wobec absencji piłkarzy, którzy wydawali się niezastąpieni. Żelaznego obrońcę, Dirka Marcellisa, zastępuje udanie Ragnar Klavan, o wcześniejszym urazie Nicka Viergevera pozwalała zapomnieć świetna dyspozycja Simona Poulsena. W dodatku środkiem pola rządzi, rozwijający skrzydła u boku Rasmusa Elma, Adam Maher.

Nie wydaje się, żeby ADO było w stanie zatrzymać AZ, tym bardziej po bardzo kiepskim występie na Abe Lenstra Stadion. Drugi z rzędu mecz wyjazdowy może skomplikować sytuację haskiej drużyny w tabeli, jeśli nie uda jej się wywalczyć choćby punktu. ADO ma w tym sezonie bardzo mało atutów. Co dzieje się, gdy John Verhoek nie ma dobrego dnia, widzieli kibice przed tygodniem.
Hit… dolnej części tabeli!
Bardzo ważny pojedynek czeka w 12. kolejce drużyny okupujące od dłuższego czasu końcowe lokaty. VVV-Venlo i Excelsior Rotterdam nie są już ekipami bez zwycięstwa, ale nie zmienia to ich fatalnej sytuacji. Faworytem są gospodarze, którzy dysponują jakimikolwiek argumentami będącymi w stanie dać im bramki. Excelsior uosabia w tym sezonie niemoc. Tylko niepoprawni optymiści mogą wierzyć, że zła karta odwróci się już w ten weekend.
Druga drużyna z portowego miasta dostanie szansę podniesienia się z kolan, przed własną publicznością mierząc się z NEC. Klub z Geldrii po długo wyczekiwanym zwycięstwie będzie się starał wykorzystać dołek formy Feyenoordu i ugrać choćby punkt na De Kuip. Ciekawe, co mówi swoim piłkarzom po blamażu w Gronigen Ronald Koeman? „Portowcy” grają na razie lepszy sezon, niż można się było spodziewać po sporych roszadach kadrowych. Kibice z Rotterdamu na pewno nie dopuszczają myśli o kolejnej stracie punktów. Prowadzona przez Leroya George’a ekipa z Nijmegen jest jednak w stanie popsuć ich humory.
Kolejna strzelanina FC Groningen?
Pogromcy Feyenoordu, piłkarze FC Groningen, tym razem na wyjeździe zagrają z notującym dołek formy RKC. W Waalwijk kilka razy w tym sezonie tracili już punkty faworyci, ale trzeba pamiętać, że dyspozycja zespołu Ruuda Brooda była wówczas o niebo lepsza. Bramkarz RKC, Joroen Zoet, może mieć w sobotę wyjątkowo dużo pracy.











