W piątek o 18:00 w Kielcach rozpocznie się mecz inauguracyjny 13. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Korona podejmie na własnym stadionie gliwickiego Piasta.
Korona Kielce ma za sobą wyjątkowo nieudany początek sezonu. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego rozpoczęli ligowe zmagania od druzgocącej porażki 0:4 z warszawską Legią. Następnie dali się pokonać Śląskowi Wrocław i gdańskiej Lechii. Pierwszy punkt „Złocisto-krwistym” udało się zdobyć w meczu z równie słabo grającym Ruchem Chorzów. Od tamtego czasu gra kielczan wygląda coraz lepiej. Do tej pory udało im się zdobyć 13 punktów, co daje im 13. miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.

– Musimy kolejny raz zwyciężyć na Arenie Kielc. Ostatnio nam się ta sztuka nie udała, bo sami sobie skomplikowaliśmy sytuację czerwoną kartką. Dobrze by było skończyć spotkanie w jedenastu. Wiemy jednak, że ten pojedynek nie będzie łatwy – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Leszek Ojrzyński.
Szkoleniowiec Korony Kielce opowiedział także o brakach kadrowych. – Mamy spore problemy. Na Legię jednak też jechaliśmy bez pięciu zawodników. Wtedy nie udało nam się zdobyć punktów, ale teraz jesteśmy już mądrzejsi o te parę kolejek. Taki jest los trenera, że trzeba to wszystko poukładać, żeby ze spotkania jak najwięcej wyciągnąć. Jesteśmy przygotowani na każdy wariant. Jesteśmy nastawieniu na to, żeby wyjść i walczyć do upadłego o zwycięstwo.
Piast Gliwice rozpoczął sezon od dwóch porażek, ale w meczu 3. kolejki podopieczni Marcina Brosza pokonali drugiego beniaminka – Pogoń Szczecin. Wygrana z „Portowcami” rozpoczęła znakomitą passę gliwiczan, którzy zwyciężyli także w trzech kolejnych meczach – z Lechią w Gdańsku, Jagiellonią w Białymstoku oraz na własnym stadionie z krakowską Wisłą. Na ziemię zostali sprowadzeni dopiero w spotkaniu 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym zostali zmiażdżeni przez poznańskiego Lecha. Do tej pory Piastowi udało się zgromadzić 18 punktów. To daje mu siódmą lokatę w tabeli.

– Te mecze są cięższe gatunkowo. Gramy o utrzymanie i są to nasi bezpośredni rywale. Nazwałbym je spotkaniami o sześć punktów – powiedział obrońca Piasta Gliwice, Damian Zbozień.










