Znajdujący się w znakomitej formie w obecnym sezonie Angel Di Maria znalazł się na celowniku kilku angielskich klubów. Jego fantastyczna dyspozycja nie przechodzi w Europie niezauważona.
Przyszłość Di Marii w Madrycie wcale nie jest taka pewna, jakby mogło się wydawać. Argentyńczyk domaga się od „Królewskich” podwyżki, która ciągle nie została mu zaoferowana. Na Wyspach Brytyjskich mówi się, że największe kluby są w stanie zapłacić za niego 42 miliony euro. Co gorsze dla Realu Madryt, piłkarz podobno rozważa ewentualne odejście.

Wieści o przeciągających się negocjacjach pomiędzy zawodnikiem a klubem, które trwają już prawie rok, doszły do uszu angielskich zespołów. „Marca” twierdzi, że spora część czołowych klubów Premier League jest skłonna walczyć o byłego gracza Benfiki, ale tylko jeden może już teraz wystosować poważną ofertę. Najważniejsza informacja dotyczy samego wynagrodzenia. „El Fideo” zarabia w Madrycie zaledwie dwa miliony euro, co jest dla niego największym powodem niezadowolenia.
Właśnie wynagrodzenie jest kwestią, która najbardziej nie podoba się najlepszemu asystentowi hiszpańskiej Primera Division. Kiedy przybywał do Realu, obiecano mu, że jego pensja zostanie podniesiona, jeśli będzie prezentował dobry futbol. „Królewscy” przekonali go, że olbrzymie pieniądze, jakie zostały na niego wydane, nie pozwalają zaoferować mu lepszych zarobków.
Di Maria chce więc walczyć o swoje. Na Półwyspie Iberyjskim wszyscy zgodnie twierdzą, że reprezentantowi Argentyny należy się podwyżka jak mało komu. Piłkarz latem pozostawał spokojny, jednak teraz zaczyna się niecierpliwić. Chciałby jak najszybciej renegocjować swoją umowę. Fakt ten nie powinien dziwić, bo Angel jest jednym z najlepszych piłkarzy „Los Blancos” w tym sezonie.
Największym fanem talentu Argentyńczyka wydaje się trener Chelsea Andre Villas-Boas. Portugalczyk od dawna przypatruje się skrzydłowemu i możliwe, że będzie chciał sprowadzić go na Stamford Bridge. Nie będzie to jednak łatwe, bo Di Maria przyznawał, że w Madrycie jest szczęśliwy i czuje wsparcie ze strony klubu i Jose Mourinho. Jeśli dostanie podwyżkę, prawie na pewno pozostanie na Concha Espina.











